Poniedziałkowe odczyty z gospodarki Timothy Ghriskey, szef inwestycyjny w Solaris Asset Management określił tak: „… jeśli dane nie są negatywne, ale też niezbyt pozytywne, rynek je uwielbia”. Oznacz to bowiem z jednej strony spadek obaw, że Fed szybko zacznie zaostrzać politykę monetarną, zaś z drugiej strony spadek zaniepokojenia o powrót recesji.
Inwestorów szczególnie ucieszył odczyt o wskaźniku ISM dla przemysłu. W maju wzrósł on do 52,8 proc., mocniej niż oczekiwali ekonomiści (z 51,5 do 51,9 proc.). Optymistyczny sygnał napłynął tez z rynku budowlanego, gdzie wydatki na inwestycje budowlane wzrosły w kwietniu o 2,2 proc. przy konsensusie na poziomie 0,8 proc.
Tymczasem wydatki Amerykanów w kwietniu nie zmieniły się. Dochody osobiste wzrosły natomiast o 0,4 proc. w ujęciu skorygowanym sezonowo. Oczekiwano 0,3 proc. zwyżki dochodów i 0,1 proc. zwyżki wydatków.
Jednym z bohaterów poniedziałkowej sesji były akcje spółki Altera. Projektant układów scalonych zostanie przejęty kosztem, 16,7 mld USD przez koncern Intel, w ramach największej w jego historii akwizycji. Cena walorów przejmowanego, partnerskiego (spółki współpracują) podmiotu zyskiwały momentami ponad 6 proc. na wartości, będąc najmocniejszą składową indeksu S&P500.
Na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 0,17 proc. Wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,21 proc. zaś Nasdaq 0,25 proc.