Waloryzacja w ZUS nie jest zagadką

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-05-15 00:00

W 2014 r. składki zgromadzone na subkoncie powiększą się o 5,1 proc. — podał Główny Urząd Statystyczny.

Od początku roku najlepszy fundusz emerytalny — Aviva OFE — zarobił 0,5 proc., a najgorszy — OFE Pocztylion — stracił 1,5 proc. W tym czasie WIG zanurkował o 0,2 proc. Nie ma dziś pewności, jakimi osiągnięciami fundusze pochwalą się na koniec 2014 r., bo są one uzależnione od koniunktury na giełdzie.

W ZUS pewność co do stopy zwrotu jest większa: składki zgromadzonena subkoncie podlegają waloryzacji, a jej wskaźnik jest podawany z wyprzedzeniem. W 2014 r. będzie to 5,1 proc., a wskaźnik obliczono na podstawie średniorocznej dynamiki PKB w cenach bieżących za ostatnie 5 lat. To więcej niż rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych, która wynosi obecnie 3,75 proc.

W ubiegłym roku pieniądze na subkoncie zostały zwaloryzowane o 6,3 proc., a w 2012 r. o 4,7 proc. W tym czasie OFE powiększyły portfele emerytów średnio o odpowiednio 7,1 oraz 16,2 proc. Trzeba jednak pamiętać, że wówczas przynajmniej połowęportfeli funduszy zajmowały obligacje skarbowe. Dziś OFE mają średnio prawie 90-procentowe zaangażowanie w akcje. To oznacza, że są całkowicie zdane na łaskę lub niełaskę giełdy.

— OFE wypracują w tym roku dodatnią stopę zwrotu. Nasze prognozy zakładają, że do końca 2014 r. indeks szerokiego rynku wzrośnie jeszcze o 10 proc. Około 9-10 proc. powinny zarobić też fundusze. Waloryzacja w ZUS powinna w kolejnych dwóch latach na zbliżonym poziomie, około 5-6 proc. — uważa Grzegorz Zatryb, główny strateg Skarbca Holding.