Waluty za miesiąc będą niewiele droższe (analiza)

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2001-05-10 16:53

Złotego mogą osłabić dane o budżecie, bilansie rachunków bieżących i wyższa inflacja. Z drugiej strony wzmocnią go nadal wysokie stopy procentowe i odszkodowania za pracę przymusową. Wartość krajowej waluty pozostanie na prawie niezmienionym poziomie - mówią analitycy ankietowani przez "Puls Biznesu". Żaden z nich nie zdołał jednak przewidzieć przed miesiącem dwóch wartości: obecnej ceny dolara i euro.

Miesiąc temu analitycy próbowali przewidzieć, ile będą kosztować dolar i euro 11 maja. Prawie nikt nie określił trafnie ich wartości. Ekonomiści zapowiadali co prawda, że złoty pozostanie mocny, ale nie spodziewali się, że aż tak bardzo. Doskonałą intuicją wykazał się jedynie Piotr Epsztein z BWE, który zapowiadał, że euro będzie kosztować 3,50 zł. Miesiąc temu była to bardzo odważna prognoza, która jednak się sprawdziła się. Za euro trzeba było wczoraj zapłacić 3,52 zł. W przypadku dolara najbliższa prognoza to 4,05 zł, a jej autorem był Łukasz Tarnawa z PKO BP. Wczoraj za dolara trzeba było zapłacić 3,97 zł.

Analitycy - podobnie jak miesiąc temu - prognozują, że złoty nieznacznie się osłabi. Wpłyną na to gorsze dane makroekonomiczne: wyższa inflacja za kwiecień i mniej korzystny bilans płatniczy. Z drugiej strony równoważyć je będzie duży dysparytet stóp procentowych w stosunku do innych krajów regionu. Z przeprowadzonej wśród 22 analityków przez agencję Reutera ankiety wynika, że inflacja w kwietniu wyniesie średnio 6,5 proc., 28-dniowa stopa interwencyjna NBP w maju pozostanie bez zmian, a deficyt obrotów bieżących wyniesie 870 mln USD (3,4 mld zł) wobec 742 mln USD w marcu. Deficyt, którego wartość NBP ogłosi 4 czerwca, może być wyższy w związku z przeniesieniem na kwiecień 300 mln USD (1,2 mld zł) płatności odsetek dla Klubu Paryskiego i wykupu obligacji Brady'ego. Te czynniki mogą nieznacznie osłabić złotego. Analitycy prognozują jednak, że będą to tylko kosmetyczne zmiany.

Niewiele osób przewiduje, że w maju RPP obniży stopy procentowe - te wyjątki to m.in. analitycy Deutsche Banku i Edmund Pietrzak z UG i IBnGR.

- Wbrew powszechnym przypuszczeniom sądzę, że 24 maja RPP obniży jednak stopy procentowe o około 100-150 punktów. Gdyby jednak tak nie uczyniła, może zdecydować się na interwencję na rynku walutowym. Może też postraszyć wprowadzeniem nie oprocentowanych (art. 17.1 prawa dewizowego) depozytów od inwestycji portfelowych nierezydentów - uważa Edmund Pietrzak.

Na razie RPP ogranicza się do interwencji werbalnych.

- Próby schłodzenia złotego za pomocą wypowiedzi są nieskuteczne - uważa Jacek Wiśniewski z Pekao SA.

Kluczowy dla wartości złotego może okazać się deficyt budżetowy.

- Są sygnały, że deficyt budżetowy został już wykonany w 90 proc. To powinno trochę osłabić złotego - mówi Łukasz Tarnawa z PKO BP.

Z drugiej strony, nowojorska sędzina Shirley Kram oddaliła pozwy odszkodowawcze przeciw niemieckim bankom. Odblokuje to wypłaty odszkodowań za pracę przymusową w III Rzeszy i napływ kapitału do Polski, gdzie mieszka około 0,5 mln poszkodowanych.

- Nie wiadomo, kiedy ten mechanizm zostanie uruchomiony, ale pierwsze pogłoski, które wzmocnią złotego, mogą napłynąć już w ciągu najbliższych kilku tygodni - ocenia Przemysław Magda z Amerbanku.

Małgorzata Birnbaum, [email protected]