Wandalex opiera się przecenie

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2007-03-19 00:00

W 2008 r. firma może zarobić ponad dwa razy więcej niż w ubiegłym roku

Na rozchwianym rynku akcji inwestorzy szukają perełek. Spółką o zdrowych fundamentach i ciekawych perspektywach jest Wandalex. Jego notowania oparły się ostatnim tąpnięciom, jakie dotknęły warszawską giełdę. W minionym tygodniu papiery firmy kontrolowanej przez Dariusza i Sławomira Bąkowskich drożały ponad 20 proc. i należały do najszybciej rosnących na rynku.

Warszawska spółka, która w 2000 r. pojawiła się na giełdzie, ma bardzo szeroką ofertę. Sprzedaje, wynajmuje i serwisuje wózki oraz buduje i wyposaża magazyny, łącznie z doradztwem i wdrażaniem systemów i rozwiązań. Od kilku miesięcy oferuje nowy produkt pod nazwą „magazyn pracujący”. To właśnie on ma jej zapewnić dynamiczny rozwój. Usługa polega na zaplanowaniu, wyposażeniu i uruchomieniu obiektów magazynowych, dostosowanych do indywidualnych potrzeb klienta. Wandalex ma już pierwsze zlecenia na takie prace. Wchodząc w ten projekt, liczy, że zdoła wykorzystać szybko rosnący popyt na powierzchnie magazynowe. Chce opierać się na średnich firmach. Według zarządu firmy w 2008 r., przychody z tej działalności mają wynieść około 50 mln zł. Byłoby to 57 proc. przychodów z 2006 r. Za 5 lat Wandalex chce wykonywać 10 takich projektów rocznie, każdy za 7-12 mln zł.

Przenoszenie fabryk, produkcji i centr logistycznych do krajów Europy Środkowo-Wschodniej stwarza szansę dla Wandaleksu także na rozwój eksportu. Na razie eksport w strukturze sprzedaży nie jest istotną pozycją. To jednak może się zmienić, bo rosną zamówienia ze spółki Wandalex Ukraina. W Rosji giełdowa firma ma własnych dilerów. Wandalex ma także dwie spółki zależne (Aporter i Wandalex-Feralco), które są producentami i także chcą inwestować. Wandalex-Feralco (współudziałowcem firmy produkującej elementy regałów magazynowych jest francuski Feralco) chce w tym roku uruchomić drugą linię produkcyjną w Zgierzu. Moce w tym zakładzie mogą się co najmniej podwoić.

Jednym z najważniejszych elementów, które decydują o rozwoju Wandaleksu, jest sprawnie działający pion handlowy. Spółka preferuje raczej bezpośredni kontakt z klientami niż reklamę. To przynosi efekty. W ubiegłym roku jej skonsolidowane przychody skoczyły o 23 proc., w tym roku mogą zwiększyć się o kolejne 21 proc. Dynamika zysków ma być jeszcze większa. W tym roku prognozy zarządu mówią o wzroście o 64 proc. (do 7,4 mln zł), a w 2008 r. o 36 proc. (do 10,1 mln zł).