Wariant zerowy budzi kontrowersje

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2000-04-13 00:00

Wariant zerowy budzi kontrowersje

Trzeba zwracać uwagę na szczegóły umowy

Czy możliwe jest zaoferowanie klientowi leasingu 0 proc., czyli kosztującego tyle samo, co kupno produktu? Europejski Fundusz Leasingowy twierdzi, że tak, niektórzy przedstawiciele branży nie zgadzają się z tą opinią i zwracają uwagę na szczegóły umowy. Niemniej jednak, producenci są skłonni udzielać leasingodawcom atrakcyjnych upustów.

Czasami firmy leasingowe obdarzają swoich kontrahentów prezentami, oferują upusty lub korzystne pakiety ubezpieczeniowe. Europejski Fundusz Leasingowy z Wrocławia proponuje zainteresowanym klientom Lea- sing 0%.

Za darmo

Idea tego typu transakcji polega na tym, że suma opłat leasingowych równa jest cenie sprzętu. Klient nie musi więc ponosić żadnych dodatkowych opłat. Takie sformułowanie warunków przeprowadzenia transakcji budzi wątpliwości Janusza Wodzińskiego z Centralnego Towarzystwa Lea- singowego.

— Skoro ktoś powiada, że suma opłat jest równa cenie sprzętu to albo coś ukrywa, albo działa na zasadzie pseudouczciwości. Zataja bowiem przed klientem istotny fakt, iż wynegocjował ogromne upusty od dostawcy. Jest to nieuczciwość z punktu widzenia etyki zawodowej. Utrudnia to ocenę, czy umowa zapewnia spłatę wartości jej przedmiotu, a to przecież warunkuje zastosowanie poszczególnych przepisów, które zezwalają albo zabraniają uznawać opłaty za koszt uzyskania przychodu. Tak umowa nie jest też leasingiem w rozumieniu projektu nowej ustawy — uważa Janusz Wodziński.

Przypuszcza on, że firmy leasingowe posiadające w swej ofercie Leasing 0% mają podpisane nieformalne umowy z dostawcami sprzętu.

— Mogłoby to polegać na tym, że dostawca produktu tworzy fikcyjną, wyższą cenę dla klientów indywidualnych, podczas gdy firma leasingowa może kupić towar po niższej cenie. Tym sposobem klient zainteresowany transakcją zostaje wprowadzony w błąd, lea- sing zerowy działa, a firma leasingowa zarabia na różnicy w tych cenach — domniemuje Janusz Wodziński.

Uwaga na wykup

— Klient musi być informowany w prosty sposób o zasadach promocji. Nie ma nic gorszego jak dawanie obietnic bez pokrycia. Zatajając pewne informacje można zniechęcić klienta, a w konsekwencji stracić go na zawsze — przestrzega Jolanta Bogusz, dyrektor Departamentu Marketingu w Europejskim Funduszu Leasingowym.

Jej zdaniem Leasing 0% jest produktem rentownym, możliwym do skonstruowania w oparciu o trzy warunki.

— Po pierwsze, są to wysokie upusty oferowane przez producentów i importerów, po drugie atrakcyjne warunki kredytowe, możliwe do uzyskania tylko przez duże przedsiębiorstwa i po trzecie obniżenie własnej marży — tłumaczy Jolanta Bogusz.

Janusz Wodziński twierdzi, że korzystając z oferty leasingu zerowego należy zwrócić uwagę na określenie w umowie warunków wykupu np. samochodu.

— Może zdarzyć się tak, że po kilku latach, gdy klient upora się już z wszystkimi opłatami leasingowymi, w przypadku takich transakcji równymi cenie przedmiotu, okaże się, że firma postawi warunek: aby go wykupić, należy wpłacić np. 15 proc jego wartości. W takim przypadku nie jest to już leasing zerowy — przypomina Janusz Wodziński.

Producenci idą na rękę

Jolanta Bogusz podkreśla, że przy pierwszym produkcie Leasing 0%, Europejski Fundusz Leasingowy zakupił ponad tysiąc pojazdów Cinquecento Van otrzymując bardzo wysoki upust od FIAT Auto Poland.

— Zawarliśmy także wyjątkowo atrakcyjne umowy kredytowe poza granicami kraju. Dzięki temu uzyskaliśmy bardzo dobrą cenę pieniądza, którym sfinansowaliśmy zakupy. Te warunki umożliwiły skonstruowanie jedynego w swoim rodzaju produktu. Podobnie wyglądają oferty Leasing 0% w EFL dla sprzętu komputerowego czy medycznego — wyjaśnia Jolanta Bogusz.

Marcin Bołtryk

TEST „PB”: Zapytaliśmy (incognito, oczywiście), ile będzie nas kosztował leasing w EFL kilku urządzeń Hewlett Packard (skorzystaliśmy z usług jednego z pośredników). Następnie zapytaliśmy o cenę sprzedaży tych samych urządzeń w jednym ze sklepów detalicznych w Warszawie (wskazał nam go producent). Okazało się, że na zakup sprzętu w sklepie musielibyśmy przeznaczyć w sumie 57,6 tys. zł, a w Europejskim Funduszu Leasingowym 44,8 tys. zł.