Warszawa - Londyn: korepetycje z PPP

opublikowano: 2009-08-03 00:33

Warszawscy urzędnicy mają sen o partnerstwie publiczno-prywatnym. Jak go przekuć na jawę? Tego uczyli się nad Tamizą.

Warszawa ma szansę zostać prawdziwym pionierem idei i rozwiązań partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), a przy tym zupełnie zmienić oblicze. Z niedawnej wizyty w Londynie urzędnicy ratusza przywieźli notes pełen kontaktów do polonijnych i brytyjskich przedsiębiorców chcących inwestować w stolicy oraz wiedzę i doświadczenie z tamtejszych działań PPP.

— Na podstawie brytyjskich doświadczeń okazało się, że nie należy w ramach PPP robić inwestycji z dziedzin IT. Technologia rozwija się szalonym tempie. To, co było wczoraj nowoczesne, jutro będzie przestarzałe. Jest to szczególnie bolesne, gdy umowa z inwestorem opiewa na kilkadziesiąt lat — tłumaczy Paweł Pawłowski, zastępca dyrektora warszawskiego Biura Obsługi Inwestorów. 

Na błędach i sukcesach innych Warszawa chce się również uczyć budowania szpitali. Tych na zasadzie PPP chce zbudować co najmniej dwa.

I przypomina, że miastu nie uda się zupełnie uniknąć wydatków. Choćby tych na analizy przygotowawcze i doradztwo.

Izabela Tadra

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"

None
None

Warszawa ma szansę zostać prawdziwym pionierem idei i rozwiązań partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), a przy tym zupełnie zmienić oblicze. Z niedawnej wizyty w Londynie urzędnicy ratusza przywieźli notes pełen kontaktów do polonijnych i brytyjskich przedsiębiorców chcących inwestować w stolicy oraz wiedzę i doświadczenie z tamtejszych działań PPP.

— Na podstawie brytyjskich doświadczeń okazało się, że nie należy w ramach PPP robić inwestycji z dziedzin IT. Technologia rozwija się szalonym tempie. To, co było wczoraj nowoczesne, jutro będzie przestarzałe. Jest to szczególnie bolesne, gdy umowa z inwestorem opiewa na kilkadziesiąt lat — tłumaczy Paweł Pawłowski, zastępca dyrektora warszawskiego Biura Obsługi Inwestorów. 

Na błędach i sukcesach innych Warszawa chce się również uczyć budowania szpitali. Tych na zasadzie PPP chce zbudować co najmniej dwa.

I przypomina, że miastu nie uda się zupełnie uniknąć wydatków. Choćby tych na analizy przygotowawcze i doradztwo.

Izabela Tadra

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"

Warszawa ma szansę zostać prawdziwym pionierem idei i rozwiązań partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), a przy tym zupełnie zmienić oblicze. Z niedawnej wizyty w Londynie urzędnicy ratusza przywieźli notes pełen kontaktów do polonijnych i brytyjskich przedsiębiorców chcących inwestować w stolicy oraz wiedzę i doświadczenie z tamtejszych działań PPP.

— Na podstawie brytyjskich doświadczeń okazało się, że nie należy w ramach PPP robić inwestycji z dziedzin IT. Technologia rozwija się szalonym tempie. To, co było wczoraj nowoczesne, jutro będzie przestarzałe. Jest to szczególnie bolesne, gdy umowa z inwestorem opiewa na kilkadziesiąt lat — tłumaczy Paweł Pawłowski, zastępca dyrektora warszawskiego Biura Obsługi Inwestorów. 

Na błędach i sukcesach innych Warszawa chce się również uczyć budowania szpitali. Tych na zasadzie PPP chce zbudować co najmniej dwa.

I przypomina, że miastu nie uda się zupełnie uniknąć wydatków. Choćby tych na analizy przygotowawcze i doradztwo.

Izabela Tadra

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"

Warszawa ma szansę zostać prawdziwym pionierem idei i rozwiązań partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), a przy tym zupełnie zmienić oblicze. Z niedawnej wizyty w Londynie urzędnicy ratusza przywieźli notes pełen kontaktów do polonijnych i brytyjskich przedsiębiorców chcących inwestować w stolicy oraz wiedzę i doświadczenie z tamtejszych działań PPP.

— Na podstawie brytyjskich doświadczeń okazało się, że nie należy w ramach PPP robić inwestycji z dziedzin IT. Technologia rozwija się szalonym tempie. To, co było wczoraj nowoczesne, jutro będzie przestarzałe. Jest to szczególnie bolesne, gdy umowa z inwestorem opiewa na kilkadziesiąt lat — tłumaczy Paweł Pawłowski, zastępca dyrektora warszawskiego Biura Obsługi Inwestorów. 

Na błędach i sukcesach innych Warszawa chce się również uczyć budowania szpitali. Tych na zasadzie PPP chce zbudować co najmniej dwa.

I przypomina, że miastu nie uda się zupełnie uniknąć wydatków. Choćby tych na analizy przygotowawcze i doradztwo.

Izabela Tadra

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"

Warszawa ma szansę zostać prawdziwym pionierem idei i rozwiązań partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), a przy tym zupełnie zmienić oblicze. Z niedawnej wizyty w Londynie urzędnicy ratusza przywieźli notes pełen kontaktów do polonijnych i brytyjskich przedsiębiorców chcących inwestować w stolicy oraz wiedzę i doświadczenie z tamtejszych działań PPP.

— Na podstawie brytyjskich doświadczeń okazało się, że nie należy w ramach PPP robić inwestycji z dziedzin IT. Technologia rozwija się szalonym tempie. To, co było wczoraj nowoczesne, jutro będzie przestarzałe. Jest to szczególnie bolesne, gdy umowa z inwestorem opiewa na kilkadziesiąt lat — tłumaczy Paweł Pawłowski, zastępca dyrektora warszawskiego Biura Obsługi Inwestorów. 

Na błędach i sukcesach innych Warszawa chce się również uczyć budowania szpitali. Tych na zasadzie PPP chce zbudować co najmniej dwa.

I przypomina, że miastu nie uda się zupełnie uniknąć wydatków. Choćby tych na analizy przygotowawcze i doradztwo.

Izabela Tadra

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"