Warszawa nareszcie buduje parkingi

  • Anna Pronińska
28-09-2012, 00:00

Stolica chce udowodnić, że traktuje PPP poważnie. Zaprosiła do postępowania wartego 400 mln zł.

Do tej pory Warszawa była w ogonie miast, które postawiły na partnerstwo publiczno-prywatne (PPP). Poza ogłoszeniem postępowania na wymianę wiat przystankowych — które, w ocenie rynku, ciągnie się zbyt długo — stolica miała niewiele do zaoferowania. Teraz ma się to zmienić.

— Przekształciliśmy Biuro Obsługi Inwestora w Biuro Projektów PPP, które będzie centrum kompetencji do inicjowania i pilotowania przedsięwzięć w tej formule — mówi Jarosław Kochaniak, wiceprezydent Warszawy. Mocniejsze ukierunkowanie się stolicy na PPP nie dziwi ekspertów.

— Ten sygnał z Warszawy jest zapewne podyktowany m.in. sytuacją ekonomiczną. Miasta poszukują źródeł finansowania i dzięki temu powoli szlak PPP przeciera się w Polsce. Stołeczna oferta może trafić na podatny grunt — inwestorzy czekają na projekty PPP, a w kryzysie trudniej znaleźć zlecenia — mówi Michał Prochwicz, adwokat w kancelarii Salans.

Na dowód, że miejskie obietnice mają pokrycie, ratusz nareszcie ogłosił wyczekiwane przez rynek postępowanie na budowę i zarządzanie parkingami. Przygotowania zabrały miastu ponad dwa lata.

— Z 13 lokalizacji wybraliśmy osiem bez roszczeń prawnych. Możemy zaoferować je inwestorom. Chcemy w 2013 r. wyłonić partnera, a realizację rozpocząć nie później niż w 2015 r. — mówi Jarosław Kochaniak.

Partner miałby wybudować i zarządzać co najmniej jednym parkingiem, a maksymalnie sześcioma. Wartość inwestycji (do 2,5 tys. miejsc parkingowych) może sięgnąć nawet 400 mln zł. Do wyboru są lokalizacje, m.in. pod placami Trzech Krzyży, Powstańców Warszawy, Konstytucji czy Bankowym. Miasto nie będzie do nich dopłacać, ale zamierza pomóc partnerowi, likwidując parkowanie naziemne w okolicy planowanych parkingów. Liczy na jak najkrótszy okres koncesji.

— Ceny na parkingach podziemnych mogą być wyższe niż na naziemnych. Zależy nam jednak na jak najniższych, bo wówczas popyt będzie większy. Podglądamy wszystkie postępowania PPP w Polsce, bo lepiej jest uczyć się na cudzych błędach — uważa wiceprezydent Warszawy. Bartosz Mysiorski z Fundacji Centrum PPP spodziewa się pozytywnej reakcji rynku na stołeczne ogłoszenie.

— Inwestorzy od miesięcy z niecierpliwością czekali na ten projekt. Miasto może zdecydować się na formułę koncesji, ale powinno tak zarządzać parkowaniem w okolicy, by zapewnić koncesjonariuszowi popyt i rozsądną stopę zwrotu z inwestycji, unikając problemów Krakowa — mówi Bartosz Mysiorski z Fundacji Centrum PPP.

Krakowski ratusz nie poradził sobie z pierwszą parkingową inwestycją PPP. Ostatecznie miasto musiało przedłużyć okres obowiązywania koncesji aż do 70 lat. Zdaniem Michała Prochwicza, Warszawa musi odpowiedzieć na pytanie, jakie będzie zapotrzebowanie na miejsca parkingowe i czy mieszkańcy będą gotowi zaakceptować ograniczenie liczby miejsc parkingowych na ulicach i płacić wyższe stawki za miejsca podziemne.

— Trzeba też pamiętać, że im krótsza koncesja, tym opłaty będą wyższe. Np. 15 lat może być zbyt krótkim okresem — mówi Michał Prochwicz. Do 28 listopada miasto czeka na wnioski od podmiotów zainteresowanych postępowaniem. Na warszawskiej liście PPP jest jeszcze kilka kluczowych projektów, które mają być ogłaszane w 2013 r. To rozbudowa szpitala Bielańskiego (200 mln zł), modernizacja oświetlenia ulicznego i domy komunalne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Warszawa nareszcie buduje parkingi