Warszawa znów ma najsłabsze nerwy

ONO
opublikowano: 14-12-2007, 15:24

Nieoczekiwany skok inflacji za Atlantykiem wystraszył polskich inwestorów. Co ciekawe, najbardziej nerwowo zareagowali najwięksi – ci inwestujący w blue chipy. WIG20 traci blisko 3 proc. W tym momencie jesteśmy najsłabszym parkietem Europy.

Wysoka inflacja w USA oddala, co sugerował zresztą komunikat po ostatnim cięciu stóp przez Fed, dalszy dynamiczny spadek ceny pieniądza za oceanem. GPW, zawsze nadmiernie wyczulona na wieści z Ameryki, zareagowała nerwowo. Tymczasem w Europie Zachodniej jest dużo bardzo spokojnie. A w Czechach i na Węgrzech prawie bez zmian. Taki to już urok polskiego inwestora.

Wszystkie spółki z indeksu WIG20 są pod kreską. Powrócił już do poziomu sprzed dziesięciu dni. Najmocniej tracą banki (BZ WBK, Pekao), Bioton i KGHM. Nieoczekiwanie stabilny jest mWIG40 (najsłabszy w 2007 r. wskaźnik na GPW, z 9-procentowym wzrostem), który z reguły najwierniej odzwierciedla stan indeksu Nasdaq. Końcówka sesji powinna przynieść uspokojenie, chyba że otwarcie w USA będzie równie fatalne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ONO

Polecane