Po środowym ożywieniu na GPW nie ma już śladu. Obroty od początku sesji są niewielkie, a zmiany indeksów śladowe. W czwartek naszej giełdzie nie sprzyjają spadki na parkietach zachodnioeuropejskich. Pozostaje nadzieja, że z odsieczą przybędzie Rada Polityki Pieniężnej, ale przeważają zwolennicy tezy, że RPP tym razem nie ruszy stóp.
Kursy blue chipów są stabilne, a obroty akcjami TP SA i PKN Orlen nie przypominają wczorajszego handlu. Informacja o rezerwie, jaką France Telecom utworzył na nabycie akcji od Kulczyk Holding. Ten ostatni inwestor prawdopodobnie skorzysta z opcji sprzedaży papierów telekomu i to po cenie trzykrotnie wyższej od obecnego kursu.
Najsłabszym blue chipem jest KGHM. Konglomerat – poprzez media - stara się przekonać rynek, że inwestycja w Telefonię Dialog jeszcze się zwróci. Prezes operatora liczy nawet na 432 mln zł zysku w tym roku, a KGHM analizuje możliwość zamiany około 1 mld zł długu Dialogu na jego akcje. Pewnie takie informacje odbiłyby się na kursie KGHM, gdyby nie fakt, że lubińska spółka ciągle nie tworzy rezerw na swe telekomunikacyjne aktywa, a poprawa efektywności TD nie wynikała głównie z umorzenia zobowiązań koncesyjnych. O co najmniej luźnych praktykach księgowych świadczy także brak rezerw na ewentualne 77 mln zł zobowiązań z tytułu podatku VAT. KGHM po prostu liczy na wygraną z fiskusem.
Lepiej radzą sobie dzisiaj mniejsze spółki. Rozpoczął się obrót prawami poboru nowej emisji informatycznej spółki Simple. Kurs emitenta,, który ustalił cenę nowych papierów na 2,2 zł, rośnie o blisko 20 proc. Spore zyski inkasują też posiadacze akcji Korporacji Gospodarczej Efekt, która zapowiedziała utrzymanie aktywnej polityki wypłacania dywidendy.
Królem spekulacji pozostaje Szeptel, który w tym tygodniu zwiększył swą rynkową wartość o ponad połowę. Zmiany w akcjonariacie i pojawiające się plotki o przejęciu zadłużonego podmiotu chyba nie stanowią podstawy do tak wyraźnej zwyżki notowań.
Przemek Barankiewicz, [email protected]