Tego jeszcze nie było: Warszawa pochyliła się nad inwestorami! — Zdiagnozowaliśmy pewną lukę i zdecydowaliśmy, aby w ramach zintegrowanych inwestycji terytorialnych część unijnych funduszy wykorzystać, we współpracy z 39 gminami metropolii warszawskiej, na rozwój terenów inwestycyjnych — mówi Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. Miasto ma spory budżet do 2022 r.

— Na uzbrojenie działek pod inwestycje, głównie w latach 2016-20, wydamy około 58 mln zł. Dodatkowo przeznaczymy 29 mln zł na promocję gospodarczą tych terenów — twierdzi Michał Olszewski. Urząd chce się koncentrować na specjalizacjach Warszawy: fotonice, biotechnologiach, nanotechnologiach, ICT, sektorze kreatywnym i energetyce. Podobne plany ma województwo pomorskie.
— Myślimy o takim rozwiązaniu na skalę regionalną. Wybór lokalizacji będzie zależał od analizy ekonomicznej. Nastawiamy się na duże tereny, parki przemysłowe i logistyczne, bo nasze województwo opiera się na logistyce morskiej. Nie mogę jeszcze mówić o szczegółach i kwotach, ale gratuluję województwu mazowieckiemu pomysłu i zaznaczam: nie stresujemy się tą konkurencją — mówi Marcin Faleńczyk z Invest in Pomerania, agencji, która ściąga inwestycje na Pomorze.
Nie wszyscy przedsiębiorcy marzą o fabryce w województwie mazowieckim.
— Produkcja w Warszawie? Najdroższym regionie w Polsce? Nie, zdecydowanie wybieram na mapie miejsca, gdzie koszty są niższe. Stolica to raczej miejsce na centra usług, a nie ośrodek produkcyjny, chyba, że mówimy o wysoko zautomatyzowanej produkcji, gdzie nie potrzeba „rąk do pracy” — ocenia Robert Podleś, prezes Cobi, wytwórcy klocków z siedzibą w Warszawie i fabryką w Mielcu. Pomysł Warszawy jest jednak bardzo nowatorski.
— Wspomagaliśmy inwestorów przy uzbrojeniu dojazdów, infrastruktury energetycznej czy sieci wodno-kanalizacyjnej, ale to raczej pojedyncze przypadki. Świetnie, że można na to pozyskać unijne fundusze. To ogromna szansa dla gmin. W pełni uzbrojona działka jest dla inwestora niesamowitym rarytasem — ocenia pomysł stolicy Dariusz Ostrowski, prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.
Teoretycznie Warszawa mogłaby spocząć na laurach. Zwyciężyła w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej opublikowanym przez fDi z grupy Financial Times i została uznana „miastem przyszłości 2015/16”.
Jest liderem w czterech z pięciu kategorii: potencjału gospodarczego, kapitału ludzkiego i poziomu życia, przyjazności dla biznesu oraz dostępności. W latach 2003-13 przyciągnęła 504 projekty inwestycyjne, głównie w sektorze usług biznesowych, branży nieruchomości i usługach finansowych.
W tym roku globalne centrum usług, które ma zatrudniać 500 osób, otworzył MoneyGram, spółka zajmująca się przekazami pieniężnymi. To projekt, o który chętnie powalczyłyby wszystkie zespoły zajmujące się ściąganiem inwestycji z każdego większego miasta. Wygrała Warszawa, która taki wydział w urzędzie zamknęła kilka lat temu.
Przedstawiciele urzędu miasta tłumaczą, że ich decyzja nie oznacza braku zainteresowania inwestorami, tylko przyjęcia innej taktyki — Warszawa zajmuje się tworzeniem warunków, by rosła podaż przestrzeni biurowej i prowadzi inwestycje poprawiające jakość transportu i życia w mieście.
OKIEM EKSPERTA
Działka idealna to marzenie
TOMASZ OLSZEWSKI
Jones Lang LaSalle
To świetny pomysł. Od lat pokazuję prezentację, w której są trzy kroki do sprzedaży działki: potrzebny jest teren z jednym właścicielem z udokumentowanym tytułem prawnym i z planem zagospodarowania przestrzennego, druga sprawa to uzbrojenie, a trzecia — marketing. Z punktu widzenia inwestorów bardzo dużym problemem jest brak przygotowanych gruntów. Zwykle firma musi sama uzbroić działkę. Tu nie chodzi tak bardzo o pieniądze, ile o czas, którego zwykle nie ma. Inwestor chętnie kupi droższą działkę, która będzie gotowa, by od razu na nią wejść i zacząć budowę. Warszawa jest największym w Polsce rynkiem pod względem wynajmowanej powierzchni przemysłowej, głównie magazynowej. Napływ inwestycji produkcyjnych nie jest natomiast największy ze względu na najwyższe koszty pracy i ograniczoną dostępność pracowników.