W porannych godzinach szczytu czas dojazdu wydłuża się w Warszawie o około 70 proc., wieczorem może to być nawet aż 80 proc. Średnio przez zwiększone natężenie ruchu podróż wydłuża się jednak o „zaledwie” 37 proc. Z podsumowania firmy oferującej nawigację samochodową wynika, że przez zwiększone natężenie ruchu w całym roku przez korki tracimy w stolicy aż 158 godzin.
Najbardziej zakorkowanym miastem świata objętym rankingiem TomTom jest Mexico City, gdzie średni czas dojazdu z powodu gigantycznych korków wydłuża się o 66 proc. W godzinach szczytu natomiast czas dojazdu standardowo jest dwa razy dłuższy niż gdyby korków w ogóle nie było.
Najmniej zakorkowanym miastem okazało się amerykańskie Dayton, gdzie korków praktycznie w ogóle nie ma.

