300 stacji i 4,3 tys. rowerów - tak ma wyglądać warszawski system wypożyczalni miejskich rowerów Veturilo, który wystartuje od 2017 r. Umowa z firmą Nextbike Polska, obowiązuje do końca listopada 2016 r. Warszawa w tym roku wybierze operatora, który będzie zarządzał miejskimi rowerami do 2020 r. Wraz z jego wyborem miasto chce wprowadzić istotne zmiany do systemu.
Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, powiedział, że miasto rozważało cztery warianty rozwoju systemu miejskich rowerów.
- Zarekomendowaliśmy wariant drugi, czyli ok. 300 stacji i ponad 4,3 tys. rowerów, wariant z rowerami elektrycznymi, zakładamy dziesięć stacji. Mamy problem z eksploatacją w rejonie Skarpy Wiślanej. Chcielibyśmy, by rowery elektryczne połączyły Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat z kampusem Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Dobrej, a także z Centrum Nauki Kopernik – mówi Łukasz Puchalski.
Wyjaśnił, że osoby, które wypożyczają rowery na Krakowskim Przedmieściu, zjeżdżają nimi na Powiśle, ale już nie wracają ze względu na konieczność podjazdu pod górkę w drodze powrotnej.
Od 2017 r. więcej ma być także tandemów, ok. 40-50. Próbna seria dziesięciu takich jednośladów wprowadzona w sezonie 2015 została bardzo ciepło przyjęta.
Więcej ma być także rowerów dla dzieci, mają być dostępne na sześciu stacjach, po trzy po każdej stronie Wisły w pobliżu parków. W 2015 r. została uruchomiona jedna taka stacja.
Łukasz Puchalski dodał, że plan rozwoju systemu Veturilo przewiduje dogęszczanie sieci miejskich rowerów przede wszystkim w centrum miasta, tu rowery są najchętniej wypożyczane.
- Na obrzeżach są potrzebne stacje, gdzie rower można zostawić i przesiąść się np. do kolei – wyjaśnił.