Warszawska giełda znów dynamicznie rośnie

opublikowano: 2003-09-16 16:38

Trwająca od początku września na warszawskiej giełdzie korekta dobiega końca. Na rynek powrócił popyt, który wywołał wzrosty podobne do tych, które miały miejsce pod koniec ubiegłego miesiąca. Znów rekordowo drożała większość blue chipów. Popytem cieszyły się wyprzedawane jeszcze niedawno akcje banków. Rosły także mocno ceny papierów spółek branży informatycznej.

Poniedziałkowy marazm na warszawskiej giełdzie trzeba potraktować jako wyczerpanie siły podaży. Przy biernej postawie popytu przełożyło się to na niewielkie ruchy kursów przy wyraźnym spadku obrotów. We wtorek tylko w pierwszych minutach sesji widać było niezdecydowanie. Dość szybko inicjatywę przejęli kupujący i nie oddali jej prawie do końca notowań. Pod koniec sesji część day traderów zdecydowała się na realizację zysków. Spowodowało to niewielkie osłabienie wcześniejszych wzrostów i – co optymistyczne – natychmiastowy atak popytu.

Warszawska giełda podobnie jak kilka tygodni temu była jednym z najsilniejszych europejskich rynków. Na parkietach w Londynie, Paryżu i Frankfurcie przez cały dzień dominowały niewielkie wzrosty. Nastroje inwestorów tylko w niewielkim stopniu poprawiła wiadomość o wzroście wskaźnika zaufania niemieckich inwestorów (ZEW) do najwyższego poziomu od 14 miesięcy. Mieszane reakcje wywołała wypowiedź prezesa banku centralnego Niemiec i członka władz ECB Ernsta Weltke, który powiedział, że oznaki ożywienia gospodarczego są tak ewidentne iż nie ma potrzeby szybkiej obniżki stóp procentowych.

Za mocnym wzrostem indeksów stał duży popyt na akcje największych krajowych spółek. Do łask inwestorów wróciło Pekao. Wymiana akcji banku miała największy udział w obrotach rynku. Inwestorzy byli gotowi płacić za nie nawet 5,5 proc. więcej niż w poniedziałek. Mimo wyraźnego wzrostu na zamknięciu papiery Pekao wciąż są o kilkanaście procent tańsze niż w szczytowym momencie fali wzrostowej, na początku września.

Wśród banków drożały także akcje BZWBK i BRE Banku, choć w pierwszej części sesji kurs tego drugiego umiarkowanie spadał. Dużym popytem cieszyły się papiery BPHPBK, którego rating depozytów podniosła w poniedziałek agencja Moody’s.

Inwestorzy chętnie kupowali akcje spółek branży informatycznej. Popyt objął większość z nich jednak dopiero w drugiej części notowań. W pierwszej skupiał się przede wszystkim na papierach Softbanku. Ponowne zainteresowanie spółką wzbudziła wiadomość o jej udziale w realizacji kontraktu na informatyzację PZU oraz zbliżające się rozstrzygnięcie przetargu na budowę CEPiK. Softbank jest uważany za jego faworyta.

W drugiej części notowań inwestorzy zaczęli kupować papiery innych spółek branży IT. Mocno wzrósł kurs Prokomu. Na niespełna pół godziny przed końcem sesji doszło do rekordowej wymiany akcji Sterprojektu. W umówionych transakcjach zmieniały właściciela pokaźne pakiety papierów, liczące nawet kilkadziesiąt tysięcy akcji.

Wśród spółek średniej kapitalizacji wzrostem ceny wyróżniał się Cersanit. Popyt na jego akcje wywołała wiadomość o przymiarkach Opoczna do przejęcia spółki. Od początku notowań drożały akcje Rafako. Spółka poinformowała w poniedziałek o podpisaniu kontraktu o wartości 12,6 mln EUR. Przez całą sesję rósł kurs Szeptela. MNI, jego akcjonariusz, ma objąć 4 mln akcji spółki nowej emisji w zamian za część jej wierzytelności.

Wbrew panującym na rynku nastrojom od pierwszych minut sesji taniały mocno akcje Elektrimu. Euforia po transakcji sprzedaży PTC opadła. Inwestorzy zaczęli zastanawiać się nad dalszym losem spółki, której głównym obszarem działalności ma być teraz energetyka.

MD