W czwartek polscy inwestorzy z nostalgią wspominali marazm z poprzedniego dnia. Cóż z tego, że obroty wzrosły trzykrotnie, skoro towarzyszył temu pierwszy od czterech miesięcy spadek indeksu WIG20 poniżej 1100 punktów. Mocna podaż skoncentrowała się na papierach TP SA, KGHM i BZ WBK. Spadki – mimo słabego wyniku kwartalnego – wyhamował Pekao SA. Bank obiecał bowiem pokaźną dywidendę.
Największy polski bank giełdowy początkowo prognozował 1,4 mld zł zysku netto w 2002 r.. Potem uparcie utrzymywał, że wypracuje 1 mld zł, a teraz dowiadujemy się, że skończy się na poziomie o 20 proc. niższym. Brak dochodów ze sprzedaży Polcardu nie jest żadnym usprawiedliwieniem, bo transakcja zwiększyłaby wynik o około 80 mln zł. Zaufanie do jakości zarządzania bankiem, która jeszcze niedawno była uznawana za wzorową, może jeszcze spaść. Pekao SA nie zamierza publikować prognoz finansowych, a takie zachowanie blue chipowi chyba nie przystoi. Zarząd Marii Wiśniewskiej zdołał jednak wzmóc popyt na akcje banku, zapowiadają podniesienia wypłaty dywidendy. To musiało skusić fundusze emerytalne, które uwielbiają „łatwe” zyski (vide Świecie).
Atmosfera wokół sektora bankowego ciągle jednak pozostaje zła. Kredyt Bank jest już najtańszy od trzech lat, a Bank Millennium stracił w ciągu miesiąca 30 proc swej wartości. Złe informacje finansowe obie spółki mają już za sobą. Teraz na kwartalne wyniki z niepokojem czekają udziałowcy m.in. BZ WBK, który tracił przy niskim obrocie.
Wyjątkowo silni są producenci opon, dla których ten rok ma być wyjątkowo udany. Kurs Stomilu Olsztyn jest najwyżej od lat po dobrych wynikach kwartalnych. Olsztynianie zamknęli ostatni rok z czterokrotnie lepszym wynikiem netto niż w 2001 r. Słowa uznania należą się zwłaszcza za redukcję kosztów finansowych.
Odporne na dekoniunkturę są papiery PGF. PGF. Spółka zyskuje coraz lepsze oceny od analityków (ostatnio DM BZ WBK, CDM Pekao, SSSB), bo daje nadzieje na wysokie dywidendy i ma stabilny akcjonariat. Konkurencyjnemu Farmacolowi, który potwierdził realizację prognoz za rok ubiegły, nieco szkodzi niska płynność akcji.
Mocno taniał KGHM. Analitycy rynku metali oczekują, że cena tony miedzi może spaść poniżej 1700 USD, ale to chyba nie wyjaśnia 3-proc. przeceny konglomeratu. Równie słaba była TP SA. Telekom przy wysokim obrocie przebił linię wsparcia i jest najtańszy od czterech miesięcy. Zachowanie blue chipów sugeruje, że WIG 20 będzie jeszcze zniżkował. Miejmy nadzieję, że zatrzyma się przy 1040 punktach.
Do najsłabszych papierów należały 4Media. KPWiG skieruje do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków zarządu spółki. Oskarżenia obejmują kreatywną księgowość, wykorzystywanie informacji poufnych do manipulowania kursem i wyprowadzanie majątku z niedoszłego koncernu medialnego. W obliczu fuzji z Polimeksem Cekop niestabilny jest Mostostal Siedlce. Tym razem kurs spółki potaniał. Być może gracze przypomnieli sobie, że po połączeniu kontrolę nad spółką przejmie Bank Handlowy. Doświadczenia Piaseckiego i Mostostalu Zabrze dowodzą, że nie jest to łatwy akcjonariusz.
Przemek Barankiewicz, [email protected]