Warta odbiła od dna i przechodzi do ataku

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 28-01-2011, 06:09

Mamy odzyskać 10 proc. rynku — zapowiada Jarosław Parkot, nowy prezes Warty. Stawia na składkę regularną i polisy medyczne

O I półroczu Warta chce zapomnieć. W II odrobiła straty — nie oszczędzała i miała rekordową sprzedaż.

— W 2011 r. rynek majątkowy wzrośnie o 4 proc., ale dużo zależy od polityki cenowej towarzystw. W części życiowej rynku wzrost będzie podobny, ale tu z kolei wszystko zależy od sytuacji na rynku kapitałowym. Chcę, aby Warta rosła zdecydowanie szybciej, bo w tempie ponad 10 proc. rocznie. Jednym z czynników, który będzie nam pomagał w zwiększaniu sprzedaży, będzie nowy, bardzo dynamiczny system prowizyjny. System, który wprowadzamy, wiąże wynagrodzenie z dynamiką sprzedaży i jakością portfela — mówi Jarosław Parkot, prezes Warty.

To nowe oblicze Warty, która od wielu lat oddawała pole rywalom. W 2000 r. kontrolowała 13 proc. rynku ubezpieczeń majątkowych, obecnie 9,3 proc. W połowie 2009 r. doszło do historycznej zmiany — Ergo Hestia zepchnęła ją z drugiego miejsca.

— Za trzy lata chcemy mieć 10-procentowy udział w ubezpieczeniach majątkowych i 8-9-procentowy w życiowych [7,5 proc. obecnie —red.]. Naszym celem nie jest ściganie się o miejsce w rankingach, ale systematyczny wzrost. Jeśli wrócimy na drugą pozycję, będziemy zadowoleni, ale nie jest to cel sam w sobie. Wzrost przypisu nie będzie wynikiem agresywnej polityki cenowej, bo mamy przynosić zysk — zapowiada Jarosław Parkot.

Skąd ta metamorfoza?

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane