Warta zacieśnia współpracę z KB

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-09-08 00:00

Silna grupa bankowo-ubezpieczeniowa to marzenie KBC. W jego realizacji pomóc ma bancassurance między Wartą i KB.

Belgijskie KBC, w rękach którego znajdują się większościowe udziały Kredyt Banku (85,5 proc. akcji) oraz ubezpieczeniowej Warty (75,1), wzięło się za porządki na naszym rynku.

— Zamierzamy stworzyć najbardziej dynamiczną w Polsce grupę ubezpieczeniowo-bankową — zapowiada Bohdan Mierzwiński, zastępca dyrektora generalnego Kredyt Banku.

Sposobem na rozwój ma być bancassurance między spółkami. Po siedmiu miesiącach z tego tytułu życiowa Warta zebrała niemal 180 mln zł, co stanowi 77 proc. jej portfela. W przypadku spółki majątkowej taka współpraca to na razie margines.

— Sadzę, że tu jeszcze sporo możemy osiągnąć — mówi Ireneusz Łuszczewski, prezes Warty.

Prócz tradycyjnych metod współpracy, czyli oferowania produktów, chce wprowadzić także inne rozwiązanie.

— Planujemy w placówkach banku otworzyć punkty ubezpieczeniowe. Do końca tego roku takie stoiska powinny pojawić się w 13 placówkach. Do końca przyszłego natomiast liczba ta powinna wzrosnąć do 120 — zapewnia Bohdan Mierzwiński.

Cała współpraca powinna przynieść ubezpieczeniowej grupie niemal 314 mln zł przypisu.

Bankowa poprzeczka

To nie jedyne cele, jakie belgijscy właściciel postawił polskim spółkom.

— Docelowo KB powinien zdobyć co najmniej 10-proc. udział w sektorze bankowym (obecnie jest to 5 proc. — przyp. red). Zakładamy, że będzie on zdobywany organicznie, ponieważ nie ma już banków na sprzedaż. Gdyby jednak pojawiła się interesująca oferta, to z niej skorzystamy — mówi Willy Duron, prezes grupy KBC.

Pomoże w tym m.in. otworzenie do 2008 r. dodatkowych 120 oddziałów banku. Obecnie jest ich 333, ale nie tylko bank ma zwiększać udziały. Grupa Warta także powinna zdobywać coraz większy kawałek ubezpieczeniowego tortu.

— W majątku przełamaliśmy w tym roku złą passę spadku przypisu, która trwała od 2002 r. Po siedmiu miesiącach tego roku nasza dynamika przypisu wyniosła 1,6 proc., (podczas gdy rynek w pierwszym półroczu wzrósł o 3 proc. — przyp. red.) Będę zadowolony, jeśli uda nam się zakończyć rok dynamiką równą rynkowi. W kolejnych latach chciałbym jednak, by była większa od rynkowej, którą szacujemy na blisko 6 proc. rocznie — zaznacza Ireneusz Łuszczewski.

Stanie się to dzięki usprawnieniu sprzedaży w obszarach: małych i średnich przedsiębiorstw, klientów korporacyjnych, flot samochodowych.

Cele dla polis

Ale to nie wszystko.

— Agenci sprzedający ubezpieczenia komunikacyjne powinni także zwiększyć sprzedaż innych polis majątkowych, w tym szczególnie ubezpieczeń mieszkań i domów — tłumaczy prezes Warty.

Obecnie do Warty należy 11,5 proc. majątkowego rynku. Udział w nim ma zwiększyć także spółka życiowa (obecnie 2,4 proc.).

— Tu bez wątpienia dużą rolę odegra bancassurance. Sądzę, że do końca roku powinno nam się udać osiągnąć 3 proc. rynku — zapewnia Ireneusz Łuszczewski.

I w tym przypadku spółka ma rosnąć szybciej niż rynek, który — jak zakłada prezes — bę- dzie się rozwijał w tempie minimum 7-8 proc. rocznie. Po siedmiu miesiącach życiowa Warta wzrosła o 18,3 proc. (rynek w pierwszym półroczu urósł o 15 proc.).