Po krótkim okresie przewagi popytu na rynku kontraktów akcyjnych ponownie do głosu zaczynają dochodzić sprzedający. Impet sierpniowych zwyżek został wyraźnie wyhamowany w pobliżu pierwszych istotnych oporów. Przy obecnej kondycji fundamentalnej blue chipów i nerwowej sytuacji na świecie ich pokonanie wydaje się mało prawdopodobne. Pierwsze sygnały sugerujące powrót do krótkich pozycji pojawiły się w zachowaniu futures na TP SA. Posiadacze długich pozycji zarobili od 26 lipca do ubiegłego wtorku 1300 zł (w cenach zamknięcia) na jednym kontrakcie. Jednak bliskość oporu w okolicach 14 zł wyraźnie powstrzymała byki. Osłabły również futures na PKN Orlen. Zaskakujący atak popytu na sesji 21 sierpnia, kiedy kurs akcji zyskał ponad 9 proc., pochodził od ABN Amro. Może to świadczyć o powrocie zagranicznych graczy do rafineryjnych akcji. Zwyżki zostały zatrzymane na 17,8 zł, gdzie wypada lipcowy szczyt. Przed ponownym testem długoterminowego minimum broni 16,7 zł. Od połowy lipca FPKNU2 pozostaje w konsolidacji ponad historycznym dołkiem. Z zajęciem właściwej pozycji powinno się jednak poczekać do wiarygodnego wybicia. Stabilizacja może być bazą przed wzrostowym odbiciem w obliczu nowych informacji o możliwym połączeniu koncernu z Rafinerią Gdańską. Pozytywnym sygnałem jest wzrost obrotów towarzyszący zwyżkom.
Na szczególną uwagę w tym tygodniu zasługuje Elektrim. Mimo że doszło do wybicia w dół z konsolidacji, w której kurs pozostawał od kwietnia, sygnał sprzedaży może okazać się fałszywy. Przyszłość spekulacyjnej spółki wyjaśni starcie podaży i popytu na poziomie 2,90 zł. Wzrost aktywności handlujących i liczby otwartych pozycji zanotowały tymczasem futures na Prokom. Sygnałem kupna będzie pokonanie 115 zł, zaś wsparcie znajdujące się 10 zł niżej wyznacza wartość otwarcia z 21 sierpnia.