Warto zaplanować wariant kryzysowy

Jacek Zalewski
30-06-2011, 00:00

Klasa polityczna Unii Europejskiej na razie odetchnęła — przyjęcie przez parlament Grecji pierwszej części rządowego planu oszczędnościowego odsuwa groźbę niewypłacalności tego kraju i otwiera drogę do przekazania następnej transzy unijnej pomocy. Mimo ostrych ulicznych demonstracji w Atenach, zapewne uchwalony zostanie cały pakiet, co będzie konsekwencją udzielenia w ubiegłym tygodniu socjalistycznemu gabinetowi Jeorjosa Papandreu wotum zaufania i naturalnego strachu ekipy rządzącej przed wybiorami.

Trudno jednak uniknąć refleksji, że wszystkie działania ratunkowe przypominają plombowanie chorego zęba bez jego uprzedniego wyborowania. Nabrzmiewające gazy prędzej czy później eksplodują — niestety, chyba prędzej, niż ktokolwiek w Brukseli, Berlinie czy samych Atenach się spodziewa. Wszystkie decyzyjne ośrodki zęwtrzne i wewnętrzne postrzegają grecką zapaść w zbyt krótkim horyzoncie czasowym, najwyżej kilku miesięcy.

Polska prezydencja Rady Unii Europejskiej nastawiona jest raczej na wydarzenia chwalebne. W najbliższym półroczu spodziewamy się podpisania przez UE traktatu akcesyjnego z Chorwacją oraz stowarzyszeniowego z Ukrainą. Zdecydowanie mniej slychać o awaryjnym planie B. Poponuję zatem przewidzieć działania kryzysowe na wypadek bankructwa Grecji. Zwłaszcza, że ten problem w pierwszej kolejności trafi na forum unijnej rady ministrów finansów, której przewodniczył będzie Jacek Rostowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Warto zaplanować wariant kryzysowy