Warto znać unijne bariery

Elżbieta Cierlica
opublikowano: 2000-05-11 00:00

Warto znać unijne bariery

Dostęp polskich firm do zamówień publicznych w krajach UE jest utrudniony. Potencjalni oferenci napotykają wiele barier, od językowych począwszy, a na przepisach związanych z zatrudnianiem cudzoziemców skończywszy. Ich poznanie powinno ułatwić krajowym podmiotom odpowiednie przygotowanie się do zmagań o zamówienia publiczne w państwach Unii.

Urząd Zamówień Publicznych opracował warunki dostępu do zamówień w 11 krajach Unii. Prozentujemy pierwszą trójkę.

AUSTRIA

W zamówieniach udzielanych w Austrii polskie firmy występują najczęściej w roli podwykonawców austriackich lub innych firm z krajów unijnych, często niemieckich. Wynika to z tego, że brak jest umownego uregulowania, w odróżnieniu od rynku niemieckiego, w zakresie usług budowlanych, którymi najczęściej są zainteresowani polscy przedsiębiorcy.

Dostęp do austriackich zamówień jest także ograniczony z powodu braku informacji o polskich firmach i, co się z tym ściśle wiąże, słabej wiedzy o ich możliwościach wykonawczych.

Firmy polskie, które mają swój oddział lub przedstawicielstwo w Austrii, mają zapewniony dostęp do rynku austriackiego na równi z partnerami z Unii.

BELGIA

Informacje o zamówieniach publicznych są szeroko dostępne. W praktyce jednak rzadko można z nich skorzystać, gdyż terminy składania ofert są bardzo krótkie. W przypadku procedury otwartej termin ten wynosi 52 dni, licząc od daty wysłania ogłoszenia do publikacji w Dzienniku Urzędowym Wspólnot Europejskich, a może być skrócony do 36 dni lub 22 dni, jeżeli zamawiający opublikował ogłoszenie o planowanych zamówieniach. Jeszcze krótsze terminy występują w przypadku procedury ograniczonej oraz negocjacyjnej. Możliwe jest także stosowanie tzw. przyspieszonej procedury ograniczonej, w której termin składania ofert wynosi 10 dni. Wykonawca zagraniczny nie jest więc w stanie zebrać informacji i przygotować oferty w tak krótkim terminie. Dodatkowym utrudnieniem, z uwagi na regionalizację kraju, jest zdecentralizowanie kompetencji gospodarczych oraz trzy języki urzędowe. Usługi firm konsultingowych są bardzo drogie.

Belgijskie przepisy dotyczące siły roboczej są dość restrykcyjnie regulowane. Belgia nie zawarła dotychczas z Polską umowy dwustronnej w sprawie przepływu pracowników, nie ma również umowy typu kontyngentowego o pracy sezonowej lub sektorowej (w budownictwie). Z tego powodu dostęp do rynku usług budowlanych jest bardzo trudny. W konsekwencji utrudniony jest również dostęp polskich firm do przetargów na roboty budowlane i inne usługi. Nawet udział polskich pracowników jako podwykonawców firm unijnych wymaga uzyskania zezwoleń na pracę.

DANIA

Polskie przedsiębiorstwa nie biorą udziału w przetargach w Danii z dwóch powodów. Pierwszy to bariera językowa, co widoczne jest nawet w kontaktach handlowych polsko-duńskich. Drugi — utrudniony dostęp do rynku pracy dla obywateli spoza Unii. Ma to znaczenie w przypadku zamówień na usługi, głównie roboty budowlano-montażowe.

Materiał przygotowano na podstawie informacji Urzędu Zamówień Publicznych. W następnych odcinkach informacje o zamówieniach we Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Portugalii, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Włoszech.