Prognozy związane z pojawieniem się na warszawskiej giełdzie trzeciej dużej fali wzrostowej po dość silnych zwyżkach, które miały miejsce w październiku i styczniu, mogą się nie sprawdzić. Jednym z powodów niższych notowań będzie zapewne mniejsza aktywność OFE oraz inwestorów zagranicznych.
— Zmiany wartości indeksu WIG 20 odnotowywane od października 2001 r. przypominają tendencje z końca 1998 r. Wówczas po wystąpieniu dwóch silnych fal wzrostowych, wskaźnik reprezentujący krajowe blue chipy odnotowywał zwyżki o dynamice nieco słabszej niż powszechnie oczekiwano. Dziś sytuacja może wyglądać podobnie — twierdzi Waldemar Bojara, doradca inwestycyjny DM BOŚ.
W tej sytuacji WIG 20 do połowy roku ma szansę osiągnąć co najwyżej wartość w granicach 1,6-1,7 tys. punktów. O koniunkturze na giełdzie w Warszawie będą jednak decydować notowania trzech spółek mających największy udział w indeksie.
Najsilniejszą pozycję w WIG 20 mają dziś akcje Pekao SA. Dzięki wzrostowi ich ceny udział walorów banku we wskaźniku przekroczył już poziom 15 proc. Kolejnymi podmiotami, które razem z Pekao SA wyznaczają trendy na GPW, są PKN Orlen i TP SA. Z tego powodu obecnie uwaga inwestorów skupiona jest głównie na notowaniach wymienionych spółek.
— Akcje PKN Orlen są niedoszacowane w stosunku do ostatnio dokonywanych wycen. Można mieć zatem nadzieję, że spółka będzie w najbliższym czasie przyczyniać się do podniesienia wartości indeksów. Ze względu na bardzo wysoką wycenę Pekao SA trudno się spodziewać, by akcje banku wspierały wzrost indeksów — twierdzi Waldemar Bojara.
Kolejnym czynnikiem wpływającym na giełdowe tendencje będą inwestycje dokonywane przez OFE. Te z kolei zależą od wielkości i regularności przelewanych przez ZUS składek. Tymczasem w ostatnich tygodniach wartość otrzymywanych przez fundusze środków znacząco zmalała, co ogranicza skalę ich zakupów.
Wśród papierów które powinny w najbliższym czasie zyskiwać na wartości, są na pewno akcje PKN Orlen. Ich kurs może rosnąć m.in. z powodu planowanego połączenia koncernu z Rafinerią Gdańską. Nowy podmiot miałby większy udział w rynku i mógłby wykorzystać liczne efekty skali. Jednak niezależnie od tego, czy fuzja z RG zostanie sfinalizowana, czy nie, PKN powinien poprawiać swoje wyniki. Już dziś pozytywnie na ich poziom wpływają rosnące ceny ropy naftowej.
— Na lepsze notowania PKN Orlen powinna wpłynąć ograniczona już podaż akcji ze strony inwestorów zagranicznych. W przyszłości należy również spodziewać się prywatyzacji spółki, co może na nowo zmobilizować do działania stronę popytową — mówi doradca inwestycyjny DM BOŚ.
Do istotnych wzrostów nadal powinno dojść w przypadku akcji Prokomu. Spółka w raporcie za czwarty kwartał pokazała dobre wyniki finansowe, co ugruntowało jej silną pozycję w sektorze informatycznym. Z tego powodu akcjami przedsiębiorstwa mogą być zainteresowane zwłaszcza fundusze emerytalne i inwestorzy zagraniczni. Co więcej, jest duże prawdopodobieństwo, że przychody i zyski nadal będą rosły.
— Jeżeli Prokom w I i II kwartale 2002 r. wypracuje dobre wyniki finansowe, to wyceny jego akcji powinny zostać jeszcze podwyższone. W całym 2002 r. spodziewam się osiągnięcia przez spółkę lepszej sprzedaży oraz wyników (operacyjnego i netto) niż w roku ubiegłym — uważa Waldemar Bojara.
Zdecydowanie słabsze wzrosty niż PKN Orlen czy Prokom będzie notować Świecie i to mimo dość dobrych wyników. Z drugiej strony, zwyżki akcji tej spółki będą jednak mniej podatne na zmiany nastrojów na GPW. Ze względu na słabe prognozy dotyczące rynku reklamy w 2002 r. trudno natomiast oczekiwać znaczącego wzrostu popytu na akcje Agory.