Środowa sesja miała bardzo spokojny przebieg, czym zdecydowanie różniła się od burzliwej końcówki wtorkowych notowań. Podobny natomiast jest dorobek obu dni. WIG20 zyskał równie mało co we wtorek przy zbliżonej wartości obrotów.
Handel akcjami spółek czołowych dwudziestu emitentów GPW sięgnął 900 mln zł, co jest wartością przyzwoitą, ale i nie porażającą. W każdym razie widać, że aktywność inwestorów powoli rośnie. Napawać to może optymizmem przed zbliżającym się nasileniem sezonu publikacji wyników spółek za II kwartał i związanymi z tym nadziejami na powrót giełdy na ścieżkę hossy.
Po zachowaniu akcjonariuszy Telekomunikacji Polskiej wnioskować należy, że jeśli miałoby dojść do powrotu WIG20 nad linię długoterminowego trendu wzrostowego, to stanie się to przed wysypem raportów. Inwestorzy spodziewając się poprawy wyników kupują akcje zanim spółka oficjalnie pochwali się lepszymi niż rok wcześniej wynikami. Sama zaś publikacja zostaje przyjęta jako potwierdzenie wcześniejszych prognoz, co staje się impulsem do realizacji zysków.
Grupa TP na czysto zarobiła w II kwartale 571 mln zł, czyli 25,5 proc. więcej niż przed rokiem. To wynik zgodny z oczekiwaniami analityków. Inwestorzy spodziewali się poprawy wyników, dlatego akcje kupowali wcześniej. Od połowy lipca do wtorku notowania TP poszły w górę o 7 proc. Środowa publikacja raportu skłoniła akcjonariuszy do częściowej realizacji zysków. Na zamknięciu sesji za akcję TP płacono 21 zł, czyli 1,9 proc. mniej niż dzień wcześniej.
W czwartek raport finansowy za II kwartał przedstawi Grupa Kęty. Od połowy tego miesiąca notowania spółki poszły w górę o 5,2 proc., czyli tyle samo co wartość WIG20. Środową sesję indeks zakończył na poziomie 3075,32 pkt czyli 0,52 proc. wyżej niż we wtorek. Tym samym jego wartość wzrosła do poziomu ostatnio notowanego w połowie maja. Do linii trendu wskaźnik największych spółek potrzebuje około 1,7-proc. wzrostu.
Do jej przebicia potrzebny jest zastrzyk świeżej gotówki. Z takimi obrotami jak obecnie można myśleć co najwyżej o systematycznym podciąganiu WIG20 do oporu. Ale z jego sforsowaniem mogą być już kłopoty. Dowodem jest fiasko trzech prób podejmowanych od 10 do 12 lipca, którym nie towarzyszył wyraźny wzrost aktywności inwestorów. Dobre chęci to za mało. Inwestorzy się sparzyli i po trzech dniach WIG20 był 200 pkt niżej, co oznaczało 6,5-proc. obniżkę.
W odróżnieniu od akcjonariuszy TP, dobry dzień mieli posiadacze walorów KGHM. Miedź drożeje od dwóch dni i tak samo zachowuje się kurs lubińskiego przedsiębiorstwa. Walory KGHM cieszyły się największym wzięciem, obroty sięgnęły 238 mln zł. Na zamknięciu za akcję płacono 113,5 zł, czyli 2,7 proc. więcej niż poprzedniego dnia. Pozostałe spółki surowcowe również zaliczyć dzień mogą do udanych. Zwyżkowały kursy PKN Orlen, PGNiG, MOL-a. Wyłamał się tylko Lotos, którego akcje straciły 1 proc., ale przy bardzo małych obrotach 14,5 mln zł.
Podobnie jak wczoraj tak i dziś najmocniej z grona komponentów WIG20 zaprezentował się Boryszew drożejąc o 3,8 proc. Nowy prezes, Adam Chełchowski zapowiada szybką fuzję Boryszewa i Impexmetalu (jest prezesem obu firm). Połączenie mogą jednak wstrzymać planowane inwestycje (czytaj Inwestycje! Fuzja czeka). W ciągu dwóch sesji notowania chemicznej spółki poszły w górę łącznie o 12,2 proc.
Wzmożonym popytem na akcje Mostostalu Zabrze odpowiedzieli inwestorzy na projekty uchwał zgłoszonych na walne zgromadzenie 1 sierpnia. Kurs akcji przedsiębiorstwa skoczył o 10,8 proc. Akcjonariusze mają na nim zdecydować o emisji ponad 98,31 mln akcji dla wierzycieli oraz 30,5 mln akcji dla dotychczasowych akcjonariuszy. Nowe papiery mają być objęte prawem poboru.
Już czwartą kolejną sesję mocno drożały akcje Instalu Kraków, dziś o +10,4 proc. Zwyżce sprzyjają oczekiwania bardzo dobrych wyników za II kwartał. Dodatkowo inwestorów do kupna akcji zmobilizowało przekroczenie 5 proc. głosów na WZA przez PZU Asset Management. Inwestor po kupnie 20 tys. waloru Instalu zwiększył udział w kapitale zakładowym z 10,5 do 10,8 proc. Rekord notowań krakowskiej spółki to 13,9 zł. Do tego poziomu brakuje już tylko 10 groszy.
Ponad 5-proc. zwyżce Energomontażu-Południe sprzyjają dokonane w połowie lipca roszady na kluczowych stanowiskach w zarządzie oraz komunikat o podpisaniu kontraktu wartości 1,51 mln euro. Zleceniodawcą jest niemiecka firma VAM. Katowicka spółka podpisała również aneks do umowy z Polimexem-Mostostal Siedlce zwiększającym jej wartość do ponad 6,44 mln zł. Akcje Energomontażu warte są na giełdzie 73,5 zł, kurs do ostatniego szczytu 78,5 zł z 21 kwietnia musiałby jeszcze wzrosnąć o 6,8 proc. Historyczny rekord wyznacza poziom 83 zł z marca 1998 r.
Wprawdzie na zamknięciu kurs Tras-Inturu zaliczył kosmetyczny spadek o 0,3 proc., ale pojawia się szansa na zatrzymanie opadania kursu akcji producenta stolarki otworowej. W wyniku konwersji obligacji zamiennych Bankowy OFE stał się posiadaczem 10,2 proc. kapitału firmy z Inowrocławia. Fundusz zaznacza, że w zależności od bieżącej oceny sytuacji rynkowej może równie dobrze zwiększyć jak i zmniejszyć swój stan posiadania. To motywacja dla władz spółki, by tak nią zarządzały, aby inwestor nie miał zastrzeżeń do „bieżącej sytuacji rynkowej”. Fundusze inwestycyjne BPH TFI kontrolują 5,1 proc. akcji Trasu.
ASZ