Producent słodyczy sprzedaje działkę. Będzie czekać na inwestycyjne okazje
GieŁda Krakowski producent słodyczy chce sprzedać nieruchomość wartą kilkanaście milionów złotych. Z gotówką w kasie nie boi się żadnego kryzysu.
Po kilku miesiącach analiz Wawel podjął decyzję dotyczącą przyszłości jednej z jego ostatnich krakowskich nieruchomości. Sprzeda działkę, rezygnując z samodzielnego projektu deweloperskiego.
— W najbliższym czasie zaczniemy postępowanie ofertowe, a do transakcji mogłoby dojść na początku przyszłego roku. Wartość nieruchomości wraz z projektem szacuję na kilkanaście milionów złotych — mówi Dariusz Orłowski, prezes Wawelu.
Chodzi o działkę położoną w centrum Krakowa, na której stoi działający wciąż budynek produkcyjny. Już niedługo, bo na przełomie października i listopada, produkcja zostanie całkowicie przeniesiona z tego zakładu do działającej od roku nowej fabryki Wawelu w podkrakowskich Dobczycach.
Ukraiński hamulec
Pieniądze uzyskane ze sprzedaży zwolnionej nieruchomości Wawel będzie mógł przeznaczyć np. na inwestycje. Ale na razie nie ma spektakularnych planów.
— Nie rozważamy przejęć za granicą, a w Polsce skusimy się tylko na wyjątkową okazję. Jeśli się trafi, to nie będziemy mieć problemu ze sfinansowaniem ewentualnej transakcji, bo Wawel nie ma praktycznie żadnego zadłużenia — twierdzi Dariusz Orłowski.
Większe przedsięwzięcia nie szykują się też na razie na Ukrainie, gdzie Wawel kupił w zeszłym roku fabrykę słodyczy. Firma chciała tam budować nowy zakład, ale zrezygnowała z tego pomysłu i w zamian wyremontuje już istniejące nieruchomości.
— To oznacza mocną redukcję skali inwestycji [budowa nowej fabryki miała pochłonąć około 50 mln zł — przyp. red.]. Postanowiliśmy, że nie zdecydujemy się na żadne poważniejsze przedsięwzięcie na Ukrainie, dopóki sytuacja w tym kraju się nie ustabilizuje. Na razie trudno coś zdziałać w tamtejszym chaosie gospodarczym — wyjaśnia Dariusz Orłowski.
Dlatego nie przedstawia prognoz finansowych dla ukraińskiej fabryki, która na razie notuje 7-8 mln USD sprzedaży rocznie i jest rentowna.
Wyniki już są
Prezes chętniej odnosi się do wyników samego Wawelu. Ujawnia, że w trzecim kwartale spółka poprawiła przychody, zysk operacyjny i zysk netto w stosunku do takiego samego okresu zeszłego roku. Wtedy wypracowała 60 mln zł sprzedaży, a wynik operacyjny i netto wyniosły odpowiednio 6,2 mln zł i 4,9 mln zł.
— W minionym kwartale pomogło nam wprowadzenie do oferty nowych wyrobów czekoladowych. Jednocześnie sukcesywnie zmniejszamy całkowitą liczbę produktów, dzięki czemu jesteśmy w stanie skuteczniej promować naszą ofertę. To tym istotniejsze, że ceny reklam w Polsce znacząco wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem — komentuje Dariusz Orłowski.
Jest jednocześnie spokojny o wyniki Wawelu w obliczu ewentualnego kryzysu gospodarczego.
— Branża spożywcza to dobra inwestycja na trudne czasy. Atutem Wawelu jest nowoczesny zakład, ograniczone zawczasu zatrudnienie i koszty, a także brak kredytów — wylicza Dariusz Orłowski.