Wawel poczeka jeszcze na prezesa
Wszystko wskazuje na to, że ZPC Wawel wejdzie w nowe tysiąclecie bez prezesa zarządu. Nowego prezesa poznamy najwcześniej w lutym 2001 roku.
Przyczyną odejścia Lecha Wójcickiego z zarządu ZPC Wawel były kłopoty zdrowotne. Jednak rynek spekuluje, że mogło ono być wynikiem tarć między zarządem cukierniczego przedsiębiorstwa a mniejszościowymi akcjonariuszami. Wskazywałyby na to złożone do sądu pozwy i późniejsza ugoda. Zgodnie ze statutem przedsiębiorstwa, jego władze wybiera zgromadzenie akcjonariuszy. Tymczasem najbliższe posiedzenie akcjonariuszy odbędzie się dopiero 9 lutego 2001 roku. Na tym NWZA planowane są także zmiany w składzie rady nadzorczej oraz w statucie spółki.
Oprócz zmian personalnych krakowski zakład przechodzi przeobrażenia. Dzięki intensywnie wdrażanemu programowi naprawczemu zaczął nie tylko zwiększać sprzedaż, ale również przynosić zyski. Przedstawiciele Wawelu liczą na dodatkowe wpływy z racji okresu świątecznego.
— Tak jak prognozowaliśmy, wyniki sprzedaży w okresie przedświątecznym były bardzo dobre. Głównie jest to zasługa kontraktów z sieciami hipermarketów. To wszystko powinno zaowocować dobrym wynikiem na koniec 2000 roku — ocenia Dariusz Tabaka, rzecznik prasowy Wawelu.
Dodatni wynik finansowy, jaki Wawel osiągnął w III kwartale, to zasługa m.in. uzyskania przychodów na poziomie prawie 24,9 mln zł. Po nieudanym 1999 roku spółka zaczęła wykazywać zysk na działalności operacyjnej. W III kwartale wyniósł on blisko 0,7 mln zł, a rok temu była to strata prawie 2,7 mln zł. Jeszcze większa jest różnica w zyskach operacyjnych, jeśli porównamy narastające wartości za 1999 i 2000 rok. Po trzech kwartałach ubiegłego roku spółka miała stratę 15 mln zł, teraz jest na plusie (0,8 mln zł).