WB Electronics stawia na łączność i bezzałogowce

Za 10 lat będziemy podróżować samolotami bez pilotów — prognozuje Piotr Wojciechowski, prezes firmy.

Spółka z Ożarowa Mazowieckiego, produkująca na potrzeby armii i rynku cywilnego, wyemitowała 3-letnie obligacje.

Zobacz więcej

WB Electronics

— Oferujący to konsorcjum mBanku i Domu Inwestycyjnego Investors. Wartość emisji sięgnęła 80 mln zł — mówi Piotr Wojciechowski, prezes WB Electronics. Dzięki niej firma zainwestuje w technologię i produkcję nowych systemów łączności oraz bezzałogowców.

— Za 10 lat będziemy podróżować samolotami, których nie będzie pilotować człowiek, lecz system bezzałogowy, monitorujący jednocześnie kilkaset zdarzeń, podczas gdy człowiek wybitny jest w stanie analizować równocześnie najwyżej pięć procesów — twierdzi Piotr Wojciechowski.

Samolot — ryba

Spółka, która już znana jest z produkcji dronów, w 2015 r. wprowadzi na rynek nowy, większy, rozpoznawczy samolot bezzałogowy Manta. Ma kształt ryby — diabła morskiego, określanej tym mianem.

— To pierwszy bezzałogowy samolot z napędem hybrydowym, spalinowo-elektrycznym, w powietrzu jest równie sprawny jak manta w wodzie — zapewnia Piotr Wojciechowski. Większe samoloty bezzałogowe mogą być używane nie tylko w armii, ale także w cywilu, np. do monitorowania gazociągów — w dużym bezzałogowcu można bowiem zamontować ważący 2 kg czujnik, który wykrywa ulatniający się metan. Mniejsze jednostki już były testowane do analizowania uszkodzeń linii energetycznych. Straż Graniczna planuje zakup samolotów bezzałogowych do patrolowania granic. Dalszy rozwój systemów bezzałogowych WB Electronics zamierza finansować nie tylko z wpływów z obligacji. — Wspólnie z innymi firmami oraz placówkami naukowymi powołaliśmy konsorcjum o nazwie Polska Platforma Technologiczna Systemów Bezzałogowych. Złożyliśmy w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju wniosek o dofinansowanie programu związanego z rozwojem systemów, by można było stosować je do monitorowania zagrożeń i operacji na lądzie i morzu — mówi prezes. Wartość programu jest szacowana na 400 mln zł. Dzięki niemu firmy mogą rozwijać systemy i sensory awioniczne,

sensory obserwacyjne czy napędy do bezzałogowców. WB Electronics nie tylko zamierza rozwijać systemy bezzałogowe, ale także eksportować opracowane technologie. Pierwszym zwiastunem jest kontrakt z Wietnamem. — Wspólnie z partnerem wietnamskim, na bazie naszych technologii, opracowaliśmy nowe bezzałogowce. We współpracy z nami buduje on nawet większe systemy bezzałogowe niż oferowane przez nas w Polsce — twierdzi Piotr Wojciechowski.

Komórki bez masztów

Ponad 54 mln zł pochodzących z emisji obligacji spółka przeznaczyła na dokupienie akcji Radmoru od Polskiego Holdingu Obronnego. Dzięki tej transakcji WB Electronics stanie się 99-procentowym właścicielem spółki. Radmor odgrywa w grupie rolę centrum produkcji elektroniki i rozwoju systemów radiostacji wojskowych. Część pieniędzy z obligacji ma wesprzeć finansowanie rozwoju tej specjalizacji w Grupie WB.

— Zaprojektowaliśmy radiostację dla żołnierza, która może działać jak nowoczesna komórka:z możliwością przesyłu obrazu wideo, z dostępem do internetu itp. Nasza sieć nie wymaga budowy masztów, sama się organizuje i rekonfiguruje. Mamy już gotowy prototyp, a w przyszłym roku rozpoczniemy produkcję gotowych systemów łączności — mówi Piotr Wojciechowski. Wersja tej radiostacji będzie dostarczona polskiej armii w ramach programu Tytan, dotyczącego umundurowania i uzbrojenia żołnierza XXI wieku. WB Electronics rozmawia już także z klientami zagranicznymi zainteresowanymi radiostacją. Prezes nie ujawnia jednak, które armie mogą skorzystać z polskiego produktu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / WB Electronics stawia na łączność i bezzałogowce