Wciągną trzy firmy na GPW

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2006-01-12 00:00

Zacieśnienie współpracy z głównym akcjonariuszem oraz przeprowadzenie kilku ofert publicznych to cele biura maklerskiego BOŚ.

W ubiegłym roku DM BOŚ, który ma największy, blisko 20-procentowy udział w obrotach na rynku terminowym GPW, zarobił na czysto 7,5 mln zł. Wzrost zysku o niemal połowę wobec 2004 r. zawdzięcza oczywiście hossie, ale też uczestnictwu w ofertach Lotosu i Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Ten rok nie będzie raczej obfitował w oferty spółek państwowych.

— Nie szkodzi. Mamy już umowy na przeprowadzenie nowej emisji Alchemii oraz pierwszej oferty publicznej firmy Unima 2000 Systemy Teleinformatyczne. Ponadto prowadzimy jeszcze rozmowy z dwoma innymi spółkami, które wybierają się na giełdę. W 2005 r. rentowność naszych kapitałów (ROE) przekroczyła 28 proc. Mamy zamiar utrzymać ten poziom — mówi Radosław Olszewski, prezes DM BOŚ.

Dobra passa ma być podtrzymana również dzięki zacieśnieniu współpracy z bankiem BOŚ.

— Chcemy udostępnić ofertę biura w oddziałach banku oraz rozpocząć działalność na Towarowej Giełdzie Energii. Chodzi o handel świadectwami pochodzenia zielonej energii. Wpisuje się to w misję działania naszego właściciela — dodaje Przemysław Sobotowski, członek zarządu.

Biuro, które tradycyjnie jest mocne na rynku instrumentów pochodnych, nie wyklucza, że mogłoby zostać animatorem rynku opcji.

— To oczywiste, że nie mamy zamiaru oddawać pozycji lidera w kontraktach terminowych. A opcje? Jeśli uznamy, że będzie nam się to opłacało, to czemu nie — dodaje członek zarządu.