Wciąż nie wiadomo, co się może zdarzyć

Lesław Kretowicz
20-08-2002, 00:00

- „PB”: Inflacja jest na bardzo niskim poziomie, czy tak już pozostanie?

Dariusz Rosati: Obecnie nie występują czynniki, które mogą odwrócić trend niskiej inflacji. Nie ma zagrożenia dla celu inflacyjnego, który w tym roku został ustalony w przedziale 2-4 proc. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu powinien być na poziomie 2,5 proc.

- Czyli Rada Polityki Pieniężnej nie ma się czego obawiać?

— Nadal panuje duża niepewność związana z przyszłorocznym budżetem, szczególnie dotyczy to wielkości deficytu. Ze strony polityki fiskalnej właśnie istnieje największe zagrożenie dla niskiej i stabilnej inflacji. Rada, podejmując swoje decyzje, musi spoglądać w przyszłość, skutki naszych dzisiejszych kroków będą odczuwalne dopiero w przyszłym roku. Z tego powodu, analizując bieżącą sytuację, z dużą obawą oczekujemy na projekt budżetu na 2003 r.

- Chce Pan powiedzieć, że inflacja może zasadniczo wzrosnąć?

— Inflacja powoli, ale systematycznie będzie rosła. Lekkie odbicie dynamiki cen konsumpcyjnych będzie wynikiem kombinacji kilku czynników. Wygasa już efekt sezonowej obniżki cen żywności, szczególnie owoców i warzyw. Teraz jest to czynnik pchający inflację w dół, niedługo trend się odwróci. Spodziewam się również poprawy po stronie popytowej w polskiej gospodarce. Na wzrost inflacji wpłynie także deprecjacja złotego, która miała miejsce na początku lipca 2002 r. w związku ze zmianami w rządzie. Natomiast wzrost cen nośników energii został już uwzględniony w naszych prognozach. Mimo że cenniki zmieniły się od lipca, o podwyżce było wiadomo od kilku miesięcy. Uważam, że podniesienie akcyzy na prąd nie będzie miało istotnego znaczenia dla poziomu inflacji.

- Czy rekordowo niski poziom wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych jest wystarczającym argumentem dla RPP, aby obniżyć za tydzień stopy procentowe?

— Rada Polityki Pieniężnej na swoim posiedzeniu 27 i 28 sierpnia zapozna się ze wszystkimi dostępnymi danymi makroekonomicznym i podejmie wówczas właściwą i odpowiedzialną decyzję. Jeszcze raz przypominam, że skutki przyszłotygodniowej decyzji będą widoczne dopiero za rok. Mimo że nie ma dużego zagrożenia odbicia inflacji dziś, nie wiadomo, co się wydarzy w 2003 i 2004 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wciąż nie wiadomo, co się może zdarzyć