Czy można wziąć kredyt na 30 lat przez internet? Jasne. W dodatku banki licytują się ofertami, a klient wybiera najlepszą.
Naprzeciwko lokalu Rafała Skarżyńskiego i Marcina Malinowskiego na stołecznym Powiślu działa bodaj najbardziej znana księgarnio-kawiarnia w Polsce — Czuły Barbarzyńca. Śmieją się, kiedy im sugerujemy, że ich firma — Kredyt Partner — to właśnie taki Czuły Barbarzyńca. Tylko w innej branży — pośrednictwa finansowego.
Kiedy pięć lat temu Skarżyński z Malinowskim zaczynali swoją przygodę z biznesem, mieli 10 tysięcy złotych. Dziś współpracują z nimi wielcy kredytodawcy. A ich nowatorski serwis AukcjeKredytowe.pl skojarzył już 400 klientów z bankami hipotecznymi. I to banki licytowały się na najlepsze marże, prowizje i tym podobne. Klienci w tym czasie zajmowali się sobą.
Trzy, sześć, trzy
Należąca do Rafała Skarżyńskiego i Marcina Malinowskiego platforma AukcjeKredytowe.pl pierwsza w Polsce umożliwiła prowadzenie aukcji kredytów online. To drugi serwis na świecie (po amerykańskim Lending Tree), w którym kilka banków jednocześnie licytuje oferty. Taki model umożliwia internautom proste i szybkie porównanie propozycji kilku banków oraz wybór najkorzystniejszej. W USA, gdzie system ten rozwija się rok dłużej niż w Polsce, udział serwisu aukcyjnego LendingTree.com sięga już 1 proc. ogólnej sprzedaży kredytów na całym rynku.
— Trzy, sześć, trzy — tak klienci banków na Zachodzie określają generalną zasadę bankowców: weź pieniądze w depozyt na 3 proc., pożycz na 6 proc. i bądź na polu golfowym o 3.00. W Polsce te proporcje przedstawiają się jeszcze mniej korzystnie dla klientów. Mamy nadzieję, że takie projekty jak AukcjeKredytowe.pl zmienią reguły rynku finansowego w naszym kraju — zaczyna rozmowę z nami Rafał Skarżyński.
W licytacjach uczestniczą cztery banki: Bank Millennium, Deutsche Bank, Bank BPH i Dom Bank (oddział hipoteczny Getin Banku). Niebawem dołączą kolejne dwa.
— Najważniejsze jest dla nas jednak to, że rynek kupił nasz pomysł. Wczuliśmy się w nastroje klientów. W rok od uruchomienia serwisu zgromadziliśmy 1,5 miliarda złotych na e-aukcjach. Na platformie oprócz produktów hipotecznych będzie można wystawić także aukcje kredytu gotówkowego i kart kredytowych — dodaje Marcin Malinowski
Podkreśla jednak, że banki z nieco większym dystansem niż internauci odniosły się do projektu aukcji kredytowych, który w rzeczywistości stał się dla nich odwróceniem ról.
— Nie klient stara się o kredyt, ale banki muszą zabiegać o klienta. To ich bolało. Przewidzieliśmy zresztą, że banki mogą nie być zachwycone naszym pomysłem i postanowiliśmy je postawić przed faktem dokonanym. Najpierw zaprosilismy użytkowników do testów serwisu, a gdy liczba otwartych kont przekroczyła tysiąc zaprosiliśmy pierwsze banki. Wtedy nie mogły odmówić — mówi Malinowski.
Ucieczka przed wielkimi
W Kredyt Partner, do którego należy prowadząca serwis aukcyjny spółka AukcjeFinansowe.pl, pracuje 10 osób. Część z nich to przyjaciele i rodzina prezesów. Dział IT, twórca platformy AukcjeKredytowe.pl, składa się z ledwie trzech osób.
— O naszym dynamicznym rozwoju zdecydowała innowacyjność. Cały czas staramy się uciekać przed większą konkurencją: Expanderem czy Open Finance i innymi, wchodząc w te segmenty rynku i uruchamiając takie usługi, jakich oni nie mają. Stąd AukcjeKredytowe.pl, stąd też nasz pomysł zmodernizowanej internetowej sprzedaży kredytów samochodowych. Dzięki niemu zostaliśmy laureatami konkursu Pinkubator Biznesu Radia PiN — mówi Rafał Skarżyński.
Kredyty samochodowe to druga noga, na której stoi Kredyt Partner.
— Nasz serwis Web-Kredyt.pl daje możliwość uzyskania kredytu samochodowego online w dwie godziny. Ofertę kierujemy do osób kupujących auto przez internet — wyjaśnia Marcin Malinowski.
Nowatorstwo Web-Kredytu.pl polega jednak na tym, że internauta może otrzymać promesę na kredyt, zanim rozpocznie poszukiwania samochodu. Mając — de facto — już przyznany kredyt, ma 30 dni na znalezienie samochodu i dokonanie formalności związanych z zakupem.
— Doradca Web-Kredytu pomaga także w przeprowadzeniu transakcji. Kontaktuje się ze zbywcą samochodu i ustala warunki płatności, nawet jeśli jest to osoba prywatna — zaznacza Rafał Skarżyński.
Źródło wiedzy
Analizy pokazują, że Skarżyński i Malinowski idą w dobrym kierunku. Z badań przeprowadzonych w lutym przez firmę Inteuron wynika, że dwie trzecie badanych wskazuje internet jako pierwsze miejsce, w którym szuka informacji na temat ofert kredytowych. Jest to znacznie popularniejsze źródło wiedzy niż placówki bankowe (16 proc. wskazań) czy doradcy finansowi (12 proc.). Jednocześnie koszty kredytu to najważniejszy czynnik przy jego wyborze — prawie połowa badanych wskazuje to kryterium jako najistotniejsze.
— Perspektywy rozwoju mamy i wiemy o tym — podsumowuje krótko Malinowski.
Nie ma co się zresztą krygować — aktywność dwóch znajomych z Powiśla zauważyli już łakomi lokaty w świetnie rokujące spółki inwestorzy. Kredyt Partnerem zainteresowały się fundusze venture capital i doświadczeni przedsiębiorcy działający w Aniołach Biznesu PolBan.
Za ile, na ile i kiedy inwestorzy się pojawią w stołecznej spółce, Skarżyński i Malinowski zdradzić nie chcą.
— Możemy tylko powiedzieć, że do wzbudzenia zainteresowania wystarczyło, że aukcje rzeczywiście zaczęły skutkować uruchomieniem kredytów hipotecznych, a my osiągnęliśmy ponad milion złotych obrotów — mówi Rafał Skarżyński.
Swojej firmy na aukcję raczej nie wystawi. n
Cztery kroki do kredytu
Kto chce wynegocjować najlepszy kredyt przez serwis AukcjeKredytowe.pl, musi najpierw bezpłatnie się zarejestrować. Potem powinien otworzyć aukcję i określić parametry poszukiwanego kredytu (rodzaj, kwotę, walutę, okres kredytowania). Zamknięcie aukcji następuje po akceptacji klienta, wyrażonej dla którejś oferty. Wówczas otrzymuje on certyfikat. Uprawnia on do otrzymania kredytu na wynegocjowanych warunkach. Na koniec pozostaje tylko podpisanie umowy kredytowej w najbliższym oddziale wybranego banku. Nieco zabawne jest to, że gdy w wyszukiwarce Google wpiszemy „aukcje kredytowe”, wyskakuje Open Finance. Zmyłka? Trochę tak. Ten pośrednik kredytowy akurat aukcji kredytowych nie prowadzi. Czy zamierza? Tego nie wiadomo.
Aukcje w sieci
Początki aukcji internetowych sięgają połowy lat 90. Wtedy rozpoczynały działalność pierwsze serwisy aukcyjne (wśród nich światowy lider
— serwis eBay). Do nas takie aukcje dotarły w 1999 r., gdy grupa zapaleńców stworzyła najpopularniejszy dziś w Polsce serwis Allegro. Z czasem pojawili się konkurenci, m.in. Aukcje24, Świstak i eBay (Polska).
Niższe koszty
20
proc. Średnio o tyle w stosunku do standardowych ofert banku internauci mogli obniżyć koszty pożyczek, wystawiając swe oferty na serwisie AukcjeKredytowe.pl. Przy 300 tys. zł kredytu mieszkaniowego na 30 lat to kwota rzędu kilkunastu tysięcy złotych.
Pierwszy konkurent
Dwa miesiące po uruchomieniu serwisu AukcjeKredytowe.pl na polskim rynku pojawił się pierwszy jego konkurent — Finansowo.pl. Spółkę, której prezesem jest Rafał Agnieszczak, powołali do życia twórcy serwisu Swistak.pl, wspierani przez Dariusza Barana (prezesa Centrum Leasingu i Finansów CLIF). Platforma nie koncentruje się tylko na aukcjach kredytów hipotecznych. Można na niej znaleźć także licytacje ubezpieczeń czy jednostek funduszy inwestycyjnych. Oferty składają nie tylko banki, ale także pośrednicy usług finansowych. Wartość wystawionych aukcji wynosi 42,744 mln zł. Rejestracja i korzystanie z serwisu — bezpłatne. W dającej się przewidzieć przyszłości właściciele obu platform nie planują zmiany tego stanu.
