Posiadanie sprawnie działającego systemu zarządzania jakością (SZJ) i certyfikatu świadczącego o tej sprawności to cel wielu przedsiębiorstw. Jedne sumiennie się przygotowują, wdrażają kolejne normy, inne chcąc oszczędzić na czasie — wprowadzają kilka standardów naraz.
Niektóre firmy decydują się na wdrażanie np. trzech norm (ISO 9001, ISO 14001 i wybranego standardu zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy PN-N 18001) ze względów praktycznych. Przy równoległym wdrażaniu nie dubluje się czynności, których wymagają poszczególne systemy, a koszty wdrożenia można obniżyć nawet o 25-35 proc. Takie działanie wydaje się logiczne.
— Można zauważyć, że kolejność wdrażania norm w zasadzie determinowana jest uwarunkowaniami rynku, na który dane przedsiębiorstwo planuje wejść lub na którym już działa — mówi Marcin Zastawa, dyrektor ds. SZJ w Doradztwie Gospodarczym DGA.
Jak oceniają specjaliści, podstawowym SZJ jest ten wdrożony na podstawie ISO 9001:2000. Przedsiębiorstwa, które go wdrożyły, mają ułatwione zadanie, starając się o certyfikat ISO 14001 czy PN-N 18001. Te systemy wdrażane są na podobnych zasadach, a podejście do kolejności ich wdrożenia jest zróżnicowane.
— W obecnych warunkach rynkowych ISO 9001:2000 należy traktować jako normę najbardziej adekwatną do współczesnego zarządzania — zapewnia Łucjan Chomiak, dyrektor DQS Polska.
Dokumentacja i doświadczenia z wprowadzania ISO 9001 pomagają wzbogacić firmę o kolejne wymagania innych norm. W przypadku „pakietowego” wdrażania norm wskazane jest oparcie ich na procesach gospodarczych (zachodzących w firmie) przy jednoczesnym uwzględnieniu wymagań pozostałych norm. Ma to wyeliminować niepotrzebnie powielające się zachowania, np. w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi.
Firmy doradcze nie polecają na siłę wdrażania zintegrowanego systemu przedsiębiorstwu, które nie jest do niego przekonane. Często jednak w trakcie wdrażania pojedynczej normy następuje zmiana w postrzeganiu istoty ISO. Wówczas po zakończeniu wdrażania danego standardu firma przystępuje do wprowadzania kolejnego. Niepowodzenia oczywiście zdarzają się, najczęściej spowodowane m.in. złym oszacowaniem czasu wdrożenia, brakiem jednoznacznie określonej struktury zarządzania projektem, przedstawieniem pracownikom w krótkim czasie zbyt wielu wymagań i zmian.
Większość firm, przystępujących do wdrożeń pakietowych, kieruje się racjonalnym podejściem do wymagań rynku i dbałością o usystematyzowanie swych wewnętrznych działań. Obecnie jednoczesne wdrożenie trzech norm, tzn. ISO 9001, ISO 14001 i PN-N 18001, traktuje się jako coś jednoznacznego, jak do niedawna wdrożenie jednego standardu. Coraz częściej postrzegane są one jako jeden produkt, a ich pakietowanie zmierza w kierunku specjalizacji, np. z AQAP czy HACCP.
— Według mnie, jedna firma to jeden zarząd. Dlatego powinna mieć jeden spójny system. Równoległe wdrażanie ma sens, jeżeli system postrzegany jest jako narzędzie zarządzania — twierdzi Łucjan Chomiak.