Wdrożenia negocjuje się na miejscu
Umowy korporacyjne ustalają ceny licencji
Firmy międzynarodowe mają sprecyzowane preferencje dotyczące systemów klasy ERP. Umowy z centralami firm software’owych zapewniają im określone ceny licencji. Lokalne oddziały firm software’owych mogą więc tylko negocjować warunki wdrożeń.
Systemy wspomagające zarządzanie klasy ERP dotarły do Polski wraz z firmami zagranicznymi. Choć oprogramowanie klasy ERP rozpowszechniło się już i w rodzimych firmach, to ciągle pojawiają się nowe projekty w oddziałach firm międzynarodowych. Decyzje o wyborze takiego czy innego systemu zapadają wtedy w centralach tych firm. Rola lokalnego oddziału producenta oprogramowania jest wówczas ograniczona. Licencje sprzedaje się zaś po cenach ustalonych przez centrale obu firm. Niekiedy nie dochodzi do sprzedaży licencji na lokalnym rynku, gdyż nawet te transakcje przeprowadzane są na szczeblu korporacyjnym. Na miejscu ustala się tylko warunki wdrożenia.
— Zgodnie z polityką firmy, ceny samego oprogramowania są takie same na całym świecie. Koszty usług wdrożeniowych zależą jednak od uwarunkowań lokalnych i z tego powodu nawet przy kontraktach korporacyjnych są negocjowane oddzielnie dla każdego kraju. W Polsce stawki za usługi wdrożeniowe są zazwyczaj o 10-15 proc. niższe niż w Stanach Zjednoczonych — tłumaczy Grzegorz Rogaliński z Oracle.
Czekanie na kontrakt
O tym, że z wdrożeń korporacyjnych można całkiem nieźle żyć, świadczy przykład Intentii Polska. Ośmiu z dziesięciu nowych klientów, z którymi firma związała się w roku 2000, to właśnie klienci korporacyjni. Jednak wejście do Polski firmy, która z producentem oprogramowania podpisała korporacyjną umowę na wyposażenie swoich oddziałów w system ERP, wcale nie musi od razu oznaczać nowego kontraktu.
— Zdarza się, że małe oddziały firm międzynarodowych korzystają z serwerów zlokalizowanych za granicą. Wtedy nie dochodzi oczywiście do samego procesu wdrożenia aplikacji, gdyż został on już przeprowadzony poza Polską i sprzedajemy tylko licencje, a i do tego może nie dojść, jeśli zostały one kupione na szczeblu korporacyjnym. Poza tym, jeżeli oddział firmy międzynarodowej jest bardzo mały i został przyłączony w wyniku przejęcia krajowego przedsiębiorstwa, to zazwyczaj korzysta już z jakiegoś prostego oprogramowania do zarządzania i ze względów finansowych odkłada wdrożenie systemu ERP na okres późniejszy — przypomina Grzegorz Rogaliński.
W roli producenta
Oprogramowanie używane przez lokalne oddziały firm międzynarodowych musi być przystosowane do krajowych przepisów. W przypadku pierwszej instalacji w Polsce lokalny oddział firmy software’owej musi go spolonizować. Obecnie problemy te raczej już nie występują, bo większość znaczących producentów oprogramowania wspomagającego zarządzanie jest obecna na krajowym rynku od kilku lat i już dawno spolonizowała swoje produkty. Zdarza się jednak, że na szczeblu korporacji jakiś problem informatyczny nie został jeszcze rozwiązany i krajowy oddział producenta oprogramowania może tu odegrać ważną rolę.
— W 1999 roku, w ramach umowy korporacyjnej weszliśmy z naszym oprogramowaniem do Zakładów Tłuszczowych Kruszwica i zaprojektowaliśmy dla nich moduł do obsługi skupu ziarna. Obecnie firma Cereol wdraża go w swoich spółkach na Węgrzech i w Austrii. Mimo że w pewnych okresach skup ziarna stanowi 80 proc. aktywności firmy, nie miała ona dotychczas korporacyjnego rozwiązania — twierdzi Joanna Bańkowska, prezes Intentii Polska.
Kamil Kosiński
[email protected] tel. (22) 611-62-71