Prawdziwa, gęsta, płynna czekolada jak z naszej pijalni ma być wszędzie — deklaruje Lotte Wedel, który właśnie kończy testowanie vendingu.
![OFENSYWA Z KAŻDEJ STRONY: Wedel pojawi się też na rynku…
wydawniczym. Witold Ziobrowski, dyrektor zarządzający,
zapowiada rychłą premierę książki dla dzieci o rodzinie Wedlów.
Firma jest jej partnerem merytorycznym. [FOT. GK] OFENSYWA Z KAŻDEJ STRONY: Wedel pojawi się też na rynku…
wydawniczym. Witold Ziobrowski, dyrektor zarządzający,
zapowiada rychłą premierę książki dla dzieci o rodzinie Wedlów.
Firma jest jej partnerem merytorycznym. [FOT. GK]](http://images.pb.pl/filtered/fba7b6ca-6028-4e32-983c-4de827fe79b4/6607e72e-4813-5589-960a-63d907b45ed1_w_830.jpg)
— O czekoladzie na gorąco z maszyn vendingowych można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że smakuje jak prawdziwa gorąca czekolada. Chcemy to zmienić. Dlatego testujemy automaty, w których sprzedajemy czekoladę do picia na bazie naszej gorzkiej i mleka. Dopracowujemy jeszcze technologię produkcji — mówi Witold Ziobrowski, dyrektor zarządzający Lotte Wedel.
Pilotażowe maszyny z wedlowską czekoladą stoją w ponad 40 punktach w Polsce. Na razie spółka traktuje to jako sposób wyróżnienia się spośród innych producentów czekolady, a nie nowy kanał dystrybucji.
W proszku…
Inne nowe projekty Wedla to już nie promocja, ale czysta sprzedaż.
— Lada moment wejdziemy na rynek z czekoladą w wersji instant. Karty rozdają tu obecnie Nesquick i Puchatek [marki Nestle i Grupy Maspex Wadowice — red.]. Naszym wyróżnikiem będzie receptura produktu oparta na smaku naszej gorzkiej czekolady. Nie oferujemy napoju kakaowego, ale prawdziwą czekoladę w proszku — deklaruje dyrektor zarządzający Wedla. Spółka zamierza też porozpychać się w innym dominium Maspeksu.
Kanał z przyszłością
Automaty z przekąskami i napojami, jak przekonuje Polskie Stowarzyszenie Vendingu (PSV), czeka błyskotliwa kariera. Według szacunków branży, w Europie Zachodniej średnio jeden automat przypada na 100 osób, a w Polsce na około 750.
— Pokazuje to ogromny potencjał rynku, który w naszym kraju jest jeszcze bardzo młody. Większość wzorców konsumpcji przenika do nas z Zachodu, więc tego samego należy spodziewać się w przypadku vendingu. Widać ruch na rynku, wciąż wchodzą do Polski kolejne firmy oferujące maszyny, części zamienne czy oprogramowanie. Oferta jest coraz bardziej zróżnicowana. Z automatów sprzedawane są produkty świeże — jogurty, kanapki, sałatki — rozwija się segment dań gorących, zainteresowaniem cieszą się automaty wyciskające sok ze świeżych pomarańczy — twierdzi Aldona Witak, dyrektor biura Polskiego Stowarzyszenia Vendingu.
— Chcemy mocniej powalczyć na rynku proszku kakaowego, który dodaje się do ciast bądź robi z niego kakao. Tu dominuje Maspex z La Festą i DecoMorreno, choć kiedyś było to miejsce Wedla. Wprowadzamy więc nowe produkty i poszerzamy naszą obecność w tej kategorii — deklaruje Witold Ziobrowski. Wadowicka spółka, podaje, że pod szyldem DecoMorreno ma 60 proc. rynku napojów czekoladowych, a jej Puchatek zdobył 55 proc. udziałów w kategorii kakao. Nowego-starego konkurenta wita z otwartymi ramionami.
— Jako lider rynkowy ponosimy większość kosztów związanych z budowaniem całej kategorii. Jeśli pojawi się gracz, który przyczyni się do rozwoju rynku, z pewnością będzie to korzystne dla całego segmentu — mówi Dorota Liszka, rzecznik Grupy Maspex Wadowice.
...i z kartonu…
Czekoladę Wedel oferuje również w formie przekąski z ziarnami zbóż i w kartonikach, które napełnia produktem przygotowanym we współpracy z mleczarzami z Łowicza.
— Nasza czekolada w kartonikach trafiła właśnie na sklepowe półki. Wcześniej takiego produktu nie było na rynku. Dostępne są wprawdzie różne napoje czekoladowe, ale nasz jest gęstą, płynną czekoladą przygotowaną na mleku i śmietance z OSM Łowicz — zachwala Witold Ziobrowski.
…ale nie po japońsku
Należąca od 2010 r. do japońskiego Lotte czekoladowa spółka wciąż nie zdecydowała się wprowadzić do polskiej oferty produktów z azjatyckiego portfela. Jak podkreśla, miniony rok zakończył okres przejściowy po zmianach właścicielskich.
— Ustaliliśmy ostateczny model biznesu, zakończyliśmy redukcję zatrudnienia, zwiększyliśmy dystrybucję i znacznie poprawiliśmy zyskowność przy obrotach na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Ciosem dla nas był konflikt z Mondelez o opakowania ciastek jaffa cakes [biszkopty z galaretką oblane czekoladą, których opakowania, zdaniem Mondelez, były łudząco podobne do opakowań jego delicji — red.], konieczność zmiany opakowańoraz czasowe wycofanie produktu ze sprzedaży. Mediacje nie zakończyły się sukcesem i sprawa jest w sądzie — twierdzi dyrektor zarządzający Lotte Wedel.
Przedsiębiorstwo nie ujawnia danych finansowych. Jak wynika z raportu Bisnode D&B Polska, 2012 r. spółka zakończyła zyskiem netto w wysokości 12,8 mln zł przy przychodach przekraczających 524 mln zł. Nie jesteśmy spółką giełdową, a nasz właściciel patrzy na ten biznes w perspektywie 20 lat. Nie naciska więc na szybkie zyski — niezmiennie odpowiada Lotte Wedel.
5,3 mld zł …taka jest wartość krajowego rynku wyrobów czekoladowych...
11,9 proc. …a takie udziały ma w nim Lotte Wedel.