Weekendowy horror

Urszula Zalewska
opublikowano: 2005-04-01 00:00

Co czyha na młode małżeństwo w wieżowcu na ponurym osiedlu? Może człowiek bez głowy w kałuży krwi... Odpowiedź przynosi najnowsza książka Zygmunta Miłoszewskiego „Domofon”, zaprezentowana 30 marca w warszawskim klubie Punkt. Akcja mrocznego, a jednocześnie groteskowego thrillera rozgrywa się na warszawskim Bródnie. Wspólne życie rozpoczyna tam para bohaterów — Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy pełni nadziei i planów na przyszłość. Jednak pierwszy dzień ich lepszego życia przypomina raczej tani horror.

Zdecydowanie mniej mroczna atmosfera panowała podczas spotkania z autorem. Licznie zgromadzeni goście raczyli się piwem i żywo uczestniczyli w dyskusji prowadzonej przez poetę i krytyka Piotra Bratkowskiego.

„Domofon” to dynamiczna akcja, pieczołowicie budowana atmosfera i celne obserwacje. Do tego dreszczyk emocji. W sam raz na weekendowy wieczór.