Towarzystwo Finansowe Silesia (TFS) analizuje możliwość finansowego udziału w budowie Nowej Kompanii Węglowej. Zgłosiło także chęć zaangażowania rzeczowego w powstający Fundusz Inwestycyjny Polskich Przedsiębiorstw. Adam Siwek, prezes TFS, nie ujawnia źródeł pozyskania funduszy na wsparcie górniczej grupy ani tego, jakimi aktywami może zasilić fundusz. Czy zaangażuje w projekty giełdowy Torpol?
Roszady w Torpolu
— Nie podjęliśmy jeszcze decyzji dotyczącej tej spółki. Bierzemy pod uwagę możliwość zmiany poziomu naszego zaangażowania w jej akcje. Nigdy nie zakładaliśmy, że będziemy w nieskończoność akcjonariuszem Torpolu, zgłasza się do nas wielu potencjalnych inwestorów pytających o możliwość zakupu akcji. Analizujemy więc, czy ograniczyć nasz udział, czy wyjść z akcjonariatu Torpolu, czy też może zwiększyć nasze zaangażowanie, bo przecież spółka realizuje obecnie najwięcej kontraktów kolejowych na rynku i ma przed sobą obiecujące perspektywy zdobycia nowych zleceń — podkreśla Adam Siwek, będący także przewodniczącym rady nadzorczej Torpolu.
Do TFS należy 38 proc. akcji kolejowej firmy, która jest wykonawcą największych, realizowanych obecnie inwestycji kolejowych, takich jak budowa dworca Łódź Fabryczna czy modernizacja linii Rail Baltica (odcinek Rembertów — Sadowne), wartych około 3 mld zł.
Najpierw uzgodnienia
— Zanim jednak inwestor zdecyduje się na odkupienie akcji Torpolu, spółka musi porozumieć się z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi i rozwiązać problem opóźnień w realizowanych inwestycjach — mówi szef jednej z firm działających na rynku kolejowego wykonawstwa.
Chodzi przede wszystkim o budowę dworca Łódź Fabryczna. Inwestycja jest opóźniona głównie dlatego, że miasto nie mogło wyegzekwować od właściciela jednej z działek, potrzebnej do wykonania zadania . Inwestycja jest realizowana w formule „projektuj i buduj”, więc za pozyskanie terenu i zdobycie decyzji administracyjnych odpowiada Torpol. Za niewywiązanie się na czas z zadania PKP PLK powinny, zgodnie z kontraktem, naliczać bardzo wysokie kary. Jednak kolejowy zarządca stara się porozumieć z giełdową spółką.
Menedżerowie PLK mają twardy orzech do zgryzienia. Nie mogą odpuścić kar zapisanych w kontrakcie, a jednocześnie zdają sobie sprawę, że ich naliczenie negatywnie wpłynie na finanse Torpolu (to samo dotyczy innych wykonawców i inwestycji) i w konsekwencji na realizację pozostałych kontraktów. Trwają więc dyskusje dotyczące aneksowania umów. Torpolowi udało się także wydłużyć i zwiększyć limity gwarancyjne w PZU oraz STU Ergo Hestia (łączny limit sięga 280 mln zł) oraz przygotować emisję obligacji wartości 40 mln zł. Pomoże to spółce w realizacji bieżących zleceń i zdobyciu nowych. © Ⓟ
"Bierzemy pod uwagę możliwość zmiany poziomu naszego zaangażowania w jej akcje. Nigdy nie zakładaliśmy, że będziemy w nieskończoność akcjonariuszem Torpolu" - Adam Siwek, prezes TF Silesia