BUDAPESZT (Reuters) - Węgierski integrator systemów Synergon rozważa przejęcia firm w Polsce i w Rumunii, ponieważ zmusza go do tego trudna sytuacja na rynku węgierskim, powiedział w piątek prezes firmy Tibor Gyuros.
"Szczerze mówiąc sytuacja na naszym rodzimym rynku nie jest bardzo dobra" - powiedział Gyuros. "Na Węgrzech obserwujemy znaczne spowolnienie, wywołane w dużej mierze sytuacją w USA i Europie".
Synergon ma już spółki zależne w Czechach i w Chorwacji, gdzie według prezesa węgierskiej spółki rynek rozwija się bardzo szybko.
Synergon był pierwszą spółką technologiczną wprowadzoną na budapesztańską giełdę. Jego ostatnie problemy nie wynikają jednak tylko z sytaucaji na rynkach międzynarodowych, ale także z wewnętrznych kłopotów.
Były prezes Synergonu, Zsolt Szaloczy został w ubiegłym roku aresztowany pod zarzutem oszustwa, co znacznie zmiejszyło zaufanie inwestorów do firmy. Szaloczy ma jednak wciąż 10 procent akcji Synergonu.
Mimo strat w pierwszym kwartale prezes Gyuros liczy, że w całym 2001 roku spółce uda się wypracować zysk sięgający 400 milionów forintów (1,34 miliona dolarów).
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))