Węglowe wyzwanie Tauronu

Drugi co do wielkości sprzedawca energii ma nowego prezesa i szykuje aktualizację strategii. Wyzwania są wciąż te same: wydzielenie aktywów węglowych i życie z dużym długiem.

1 kwietnia rada nadzorcza Tauronu rozstrzygnęła konkurs na prezesa i powołała Pawła Strączyńskiego. Dzień wcześniej menedżer złożył rezygnację z fotela wiceprezesa PGE, też kontrolowanej przez państwo. Przejmuje zadania po Wojciechu Ignacoku, który ze względów zdrowotnych zrezygnował w połowie lutego.

Z Termiki przez PGE do Tauronu
Z Termiki przez PGE do Tauronu
Paweł Strączyński, który przejął właśnie stery Tauronu, od lutego 2020 r. pełnił funkcję wiceprezesa finansowego w PGE. Wcześniej związany był z Kogeneracją, a także grupą PGNiG Termika.
Rafal Siderski

Dług ciśnie

W komunikacie prasowym anonsującym nominację Paweł Strączyński podkreślił, że postara się „zwiększyć możliwości finansowania zielonych inwestycji”. Zwrócił też uwagę, że Tauron „jest ważnym elementem sprawiedliwej transformacji energetycznej w Polsce”.

„Przed nami istotne decyzje odnośnie aktywów węglowych” – twierdzi nowy szef Tauronu.

Wśród przedstawionych przez niego krótkoterminowych celów znalazła się aktualizacja strategii. Menedżer podkreśla, że atutem Tauronu jest dystrybucja i sprzedaż - oba segmenty odpowiadają za 88 proc. EBITDA.

„Będziemy te atuty wykorzystywać, aby usprawnić zarządzanie i uzdrowić finansowo firmę” – deklaruje Paweł Strączyński.

Zwraca też uwagę na zadłużenie spółki.

„Co prawda wskaźnik długu netto do EBITDA, liczony na potrzeby kowenantów i ratingu, pozostaje jeszcze na dosyć bezpiecznym poziomie, ale realne zadłużenie do EBITDA powyżej 3x jest dalekie od komfortowego” – uważa nowy prezes.

Doprecyzować zielone

Dla Kamila Kliszcza, analityka Domu Maklerskiego mBanku, głównym wyzwaniem stojącym przed nowym szefem Tauronu, podobnie jak przed szefami PGE i Enei, jest zainicjowanie i przeprowadzenie wydzielenia aktywów węglowych.

- Trzeba to nie tylko zaplanować, ale jeszcze przekonać stronę społeczną – mówi Kamil Kliszcz.

Wydzielenie aktywów węglowych ma odciążyć grupy i umożliwić im pozyskanie kredytów na zielone projekty, bo banki nie chcą finansować firm „przybrudzonych”. Strona społeczna w Tauronie na razie jest przeciw, co związki zawodowe wyraziły już w stanowisku przesłanym Ministerstwu Aktywów Państwowych.

- Następnie trzeba iść naprzód ze strategią zielonego zwrotu - uważa Kamil Kliszcz.

Na razie Tauron stara się działać w tym obszarze szeroko, tzn. i w fotowoltaice, i w wietrze, na lądzie i na morzu. Docelowo, jak podkreśla analityk, trzeba jednak sprecyzować, czy będzie to robił samodzielnie, czy z partnerem, czy będzie budował, czy kupował gotowe projekty itp.

- Na tle innych grup energetycznych Tauron ma relatywnie małą elastyczność finansową, musi więc ustalić priorytety – mówi ekspert z mBanku.

Co z tym ciepłem

Sporą niewiadomą jest przyszłość ciepłownictwa funkcjonującego w ramach grupy.

- Analizujemy – mówił na czwartkowej wideokonferencji wynikowej Marek Wadowski, wiceprezes Tauronu.

Grupa zamierzała sprzedać aktywa ciepłownicze - prowadziła już negocjacje z PGNiG, lecz nabywca pod koniec stycznia się wycofał. Można to wiązać z narodzeniem się pomysłu przyłączenia PGNiG do PKN Orlen.

W czwartek Tauron poinformował, że rozważa przejęcie aktywów ciepłowniczych od czeskiego CEZ.

- W ciepłownictwie Tauron musi przede wszystkim zdecydować, gdzie się widzi za parę lat. W ostatnich miesiącach prowadził proces sprzedaży, teraz to nieaktualne, za to rozważana jest akwizycja. Można mieć wrażenie niekonsekwencji – uważa Kamil Kliszcz.

Jego zdaniem Tauron nie da rady inwestować jednocześnie w OZE, ciepło i dystrybucję.

- Miejmy nadzieję, że plany Tauronu będą opracowywane również z myślą o akcjonariuszach. O ile dziś kluczowym partnerem do dyskusji wydaje się strona społeczna, o tyle w przyszłości być może trzeba będzie szukać finansowania na rynku akcji – konkluduje analityk.

Konsolidacja na potem

Tauron jest największym dystrybutorem energii elektrycznej i drugim co do wielkości sprzedawcą energii elektrycznej w Polsce. Kontroluje także około 30 proc. polskich zasobów energetycznego węgla kamiennego. Nominacja Pawła Strączyńskiego otwiera naturalne spekulacje o możliwości przyłączenia w przyszłości Tauronu do PGE. O pomyśle konsolidacji państwowych grup mówi się często i oficjalnie, ale do jego realizacji niezbędne jest wydzielenie aktywów węglowych. Do wydzielenie niezbędna jest zaś umowa ze stroną społeczną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane