Dotychczas uważano, że to Czechy pierwsze podwyższą stopy. Sytuację zmieniła poniedziałkowa wypowiedź wiceszefa banku centralnego Węgier. Barnabas Virag dał do zrozumienia, że szybki wzrost cen może spowodować zacieśnienie polityki monetarnej już w przyszłym miesiącu.
- Ryzyko inflacji jednoznacznie wzrosło – stwierdził Virag. - Bank centralny chce odpowiedzieć na utrzymujące się ryzyko inflacji poprzez stopę benchmarkową – dodał.

Analitycy zwracają uwagę, że wypowiedź wiceszefa banku centralnego Węgier kończy deklarowaną od dawna politykę wyczekiwania. Zmieniła to inflacja cen detalicznych, która w kwietniu sięgnęła 5,1 proc., najmocniej w Unii Europejskiej.
- To znacząca zmiana – powiedział o doniesieniach z Węgier Kevin Daly, ekonomista Goldman Sachs. – Jest jasne, że interpretują ostatnie dane o inflacji w „jastrzębi” sposób – dodał.
Goldman Sachs oczekuje podwyżki benchmarkowej stopy o 25 pkt. bazowych w czerwcu, a potem o 15 pkt. bazowych w trzecim kwartale. Citigroup oczekuje bardziej agresywnego zacieśniania polityki. Prognozuje, że do września stopa bazowa wzrośnie dwukrotnie do 1,2 proc., co będzie skutkiem czterech kolejnych podwyżek o 25 pkt. bazowych.