
W czwartek bank centralny podniósł 1-tygodniową stopę depozytową o 20 punktów bazowych do 4 proc. Od połowy listopada politycy podnieśli stopy procentowe o 220 punktów bazowych, do najwyższego nominalnego poziomu w Unii Europejskiej.
Efekty kampanii zaostrzania polityki monetarnej zostały zniwelowane przez rekordowe wydatki przedwyborcze premiera Viktora Orbana, którego partia chce pozostać u władzy na kolejną kadencję.
W ubiegłym tygodniu Orban ogłosił zamrożenie oprocentowania kredytów hipotecznych na poziomie z końca października, kiedy to stopy procentowe były o połowę niższe niż obecnie.
Po decyzji w sprawie stóp forint zyskał 0,4 proc. wobec euro. W ciągu ostatniego miesiąca osłabił się jednak o 1 proc.