Nagy powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że Węgry nie dostrzegają na horyzoncie inwestycji USA, które mogłyby zastąpić chińskie. Wskazał, że jedną z przeszkód jest to iż US wciąż nie zawarły nowego traktatu podatkowego z Węgrami, po tym jak poprzedni rząd zerwał z nimi umowę.
- Nie widzimy potencjału inwestycyjnego z USA, który dorównałby chińskiemu – oświadczył Nagy. – Mamy w tej sprawie bardzo pragmatyczne stanowisko – dodał.
W połowie kwietnia Robert Palladino, Charge d’Affaires USA mówił podczas konferencji prasowej w Budapeszcie, że prezydent Trump uważa Chiny za strategiczne wyzwanie dla Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników. Wcześniej w kwietniu minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto wskazywał, że 44 proc. chińskich inwestycji w Europie przypada na Węgry.
W miniony piątek Donald Trump Jr., najstarszy syn prezydenta USA wezwał Węgry i inne kraje regionu mające silne relacje gospodarcze z Chinami aby wybrały zamiast nich USA jako głównego partnera gospodarczego.
