Węgrzy nas rozjechali

RB
opublikowano: 25-07-2008, 00:00

Gdzie Polska i Rumunia się biją, tam Węgry wygrywają. W tym przypadku fabrykę Mercedesa za 800 mln EUR.

Gdzie Polska i Rumunia się biją, tam Węgry wygrywają. W tym przypadku fabrykę Mercedesa za 800 mln EUR.

Mercedesy made in Poland (pisaliśmy o tym w „PB” z 19 czerwca) na pewno nie pojawią się nad Wisłą. Blokadą okazało się memorandum między Daimlerem, drugim pod względem wielkości producentem aut luksusowych na świecie, a rządem Węgier. Na jego mocy jesienią 2008 r. zostanie podpisana ostateczna umowa o wybudowaniu na 400-hektarowej działce fabryki mercedesów klasy A i B w miejscowości Kecskemet, 80 kilometrów na południowy wschód od Budapesztu.

Na inwestycję Niemcy chcą przeznaczyć 800 mln EUR (2,6 mld zł). To tyle, ile zamierzali wydać w Polsce.

Zdaniem przedstawicieli koncernu, w fabryce, która ruszy pełną parą w 2012 r., pracę znajdzie nawet 2,5 tys. osób.

Przez długi czas rywalizacja o względy niemieckiego Daimlera toczyła się między Rumunią i Polską. W prasie pojawiły się nawet informacje, że koncern zdecydował się na ulokowanie zakładu nad Wisłą. Okazało się jednak, że nieoczekiwanym zwycięzcą są Węgrzy. Skąd ta nagła zmiana? Możliwe, że poszło o pieniądze.

— W ostatnich kilku miesiącach Węgrzy dawali na inwestycje nawet trzykrotnie wyższe granty niż Polacy — mówił Sebastian Mikosz, ekspert Deloitte.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy