Integracja Polski z Unią Europejską definitywnie zniesie bariery w eksporcie polskich rur do krajów Unii. 12 lat temu na eksport niektórych rur Unia nałożyła sankcje antydumpingowe. Należały one do najdłużej obowiązujących tego typu instrumentów, jakie zastosowano wobec polskich towarów.
Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa - jak powiedział PAP jej prezes Romuald Talarek - postulowała zniesienie tych sankcji jeszcze przed wejściem do UE, sugerując resortowi gospodarki, aby jako kartę przetargową potraktować zniesienie przez Polskę dodatkowej ochrony rynku stali, co nastąpiło przed kilkoma dniami. Polska nie przedłużyła ceł i kontyngentów na osiem grup wyrobów stalowych; w UE i tak przestałyby one obowiązywać.
Unijne sankcje dotyczą rur bez szwu, których polska produkcja w ostatnich latach znacznie się zmniejszyła, powodując upadłość niektórych hut rurowych. Blisko 12 lat temu w wyniku postępowania antydumpingowego UE wyznaczyła dla polskich producentów kontyngenty i cła w wysokości ok. 7 do 30 proc.
Sankcje miały wygasnąć w listopadzie 2002 roku, ale trzy miesiące wcześniej Europejskie Stowarzyszenie Producentów Rur Stalowych (ESTA) wniosło do Komisji Europejskiej o ponowną analizę sytuacji, co je przedłużyło. Wobec wejścia Polski do UE za niespełna dwa miesiące jego ostateczne wyniki nie będą już miały dla Polski wielkiego znaczenia.
Polscy producenci rur jako paradoks odbierali fakt, że Unia prowadzi postępowanie przeciwko krajowi, który za kilka miesięcy będzie częścią wspólnego rynku i sam - w ramach UE – będzie broniony przed nieuczciwym importem z innych państw.
Przedstawiciele ESTA tłumaczyli natomiast, że postępowanie nie dotyczyło tylko Polski, ale także Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii i Rosji. Nie było możliwości jego wznowienia tylko wobec wybranych państw, a brak rewizji oznaczałby otwarcie UE przede wszystkim na import z Rosji.
Sankcje głęboko odczuli krajowi producenci rur. Polski eksport rur maleje, a import do Polski rośnie, zaspokajając już ponad połowę krajowego zapotrzebowania (w rurach bez szwu prawie 65 proc.). W 2002 roku produkcja rur zmniejszyła się aż o 30 proc.; w ubiegłym roku o 5 proc., z czego rur bez szwu o 15 proc. Jednocześnie rósł import i zmniejszał się eksport. Do krajów UE trafia dwie trzecie polskiego eksportu rur.
Według danych Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, w styczniu tego roku w porównaniu ze stycznem 2003 produkcja rur w Polsce wzrosła o 12,2 proc., z czego rur ze szwem - o 25,6 proc. Natomiast w segmencie rur bez szwu spadła o kolejne 3,9 proc. co oznacza pogłębianie się kryzysu.
Rury bez szwu ma produkować budowana od wielu lat Walcownia Rur Jedność (WRJ) w Siemianowicach Śląskich. Od trzech lat zaawansowana w 94 proc. budowa nie może się zakończyć, ponieważ brakuje 75 mln zł. Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami banków finansujących inwestycję, wznowienie finansowania może nastąpić do maja, co oznaczałoby uruchomienie pierwszej produkcji jesienią.
Prezes WRJ Jan Detko poinformował przed kilkoma dniami, że walcownię odwiedzają potencjalni inwestorzy, wstępnie zainteresowani jej nabyciem. Wśród nich jest ukraiński Związek Przemysłowy Donbasu i międzynarodowy koncern Tenaris z siedzibą we Włoszech.