Wejście na 3-5 lat

Anna Pronińska
opublikowano: 2006-10-06 00:00

Jeden z największych producentów spirytusu zmienia właściciela.

Tym razem zapewne nie będzie weta urzędu antymonopolowego.

Oaktree Capital Management (OCM), amerykański fundusz private equity z siedzibą w Los Angeles, podpisał umowę nabycia 100 proc. akcji spółki Jabłonna, głównego udziałowca (40,86 proc.) Polmosu Lublin.

— To dla nas duża transakcja i wyzwanie. Zwykle inwestujemy na trzy do pięciu lat. Tak będzie też w tym wypadku — mówi Justin Bickle, wiceprezes OCM.

Potem fundusz zamierza sprzedać lubelski Polmos.

Umowę kupna akcji Jabłonny podpisała spółka Shot Acquisitions, zależna od OCM Luxem-bourg EPOF Sarl, spółki celowej kontrolowanej przez OCM. Wczoraj ogłosiła wezwanie do sprzedaży wszystkich akcji Polmosu po 52 zł za sztukę.

Od wyników wezwania wiceprezes OCM uzależnił ewentualne wycofanie Polmosu z GPW.

Wcześniej polskim producentem spirytualiów, który w rynku ma 9,5-procentowy udział, interesowała się amerykańska Central European Distribution Corporation (CEDC) — obecny właściciel Bolsa i Polmosu Białystok. Nie uzyskała jednak zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Teraz wyrok w tej sprawie wyda sąd arbitrażowy.

— Teoretycznie może on zmienić decyzję UOKiK i wówczas CEDC kupi Polmos Lublin od funduszu. Ten ostatni na pewno będzie chciał na tym zarobić — komentuje Dorota Puchlew, analityk DM PKO BP.

Także zamknięcie transakcji zakupu akcji Jabłonny przez OCM uzależnione jest od zgody UOKiK.

— Nie spodziewamy się sprzeciwu urzędu, ponieważ nie posiadamy podobnych inwestycji w regionie. W Polsce mamy Zieloną Budkę i fabrykę opakowań Nordenia. Na świecie posiadamy sieć teatrów i kin, mamy też aktywa związane z energetyką, paliwami i statkami, jak również inwestujemy w sektor telekomunikacyjny — wylicza Justin Bickle.

— UOKiK udzieli prawdopodobnie zgody w ciągu dwóch miesięcy — dodaje Waldemar Wasiluk, wiceprezes Polmosu.

Nowy właściciel i zarząd zapowiadają, że po przejęciu strategia spółki się nie zmieni. Polmos Lublin chce utrzymać pozycję na rynku wódki, co wiąże się ze znaczącymi inwestycjami. W związku z tym dywidenda nie będzie wypłacana.