Wektory

Kazimierz Krupa
05-07-2004, 00:00

Józef Zych. Najsłynniejszy marszałek Sejmu III RP, autor słynnego, nagłośnionego bon motu „co mi tu k... przynosisz” wraca do gry. Po wyjeździe do europarlamentu Janusza Wojciechowskiego, szefa PSL i wicemarszałka Sejmu, rezygnacji z kandydowania na funkcję wicemarszałka Romana Jagielińskiego (czyżby jednak miał trochę wstydu), Zych został wicemarszałkiem z ramienia PSL. Już się cieszymy na nowe apoftegmaty z laski marszałkowskiej.

Andrzej Barcikowski. Czarne chmury zbierają się nad głową szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Najprawdopodobniej, w ciągu kilkunastu dni, szef służb specjalnych, po niezbędnych konsultacjach — co zapowiedział premier Belka — straci pracę. Wygląda na to, że nasi 00X coś niezbyt dobrze sobie radzą ze swoimi zadaniami. „Nieświadomy” Zbigniew Siemiątkowski, były już szef Agencji Wywiadu, przetarł ścieżkę. „Dyskretny” Barcikowski nie „zabezpieczył sobie” drogi ewakuacji?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu