Emil Wąsacz. Prezes Stalexportu zachował stanowisko — obradująca do późnego wieczora w poniedziałek rada nadzorcza tej giełdowej spółki nie zdecydowała się na jakiekolwiek zmiany w zarządzie. Wąsaczowi nie zaszkodziło więc spektakularne zatrzymanie przez CBŚ tydzień wcześniej, związane z prywatyzacją PZU w okresie, gdy był on ministrem skarbu. Prezes może mieć powody do satysfakcji, że akcjonariusze uznali go jednak za fachowca, a nie za aferzystę.
Bronisław Wildstein. Prezes TVP znowu w ogniu walki o stanowisko. Odsunął od kierowania programem 1 związaną z Prawem i Sprawiedliwością Małgorzatę Raczyńską i teraz pozostaje mu już tylko czekać na piątkową decyzję rady nadzorczej. Będzie ona decydująca dla jego przyszłości, bo premier Jarosław Kaczyński otwarcie zapowiedział, że już nie będzie bronił Wildsteina, a inni politycy PiS mówią o swoim rozczarowaniu. Atmosfera wokół nie najgorszego wszak prezesa powoli się zagęszcza.