Wektory PB Weekend

24-04-2015, 00:00

Kto w górę, kto w dół - kwiecień 2015

W górę

Jacek Pawlak

Prezes Toyota Motor Poland jest pierwszym Polakiem na tak wysokim stanowisku w koncernie. Zwykle sterów jego zagranicznych oddziałów nie wypuszczają z rąk Japończycy. Wywalczył uruchomienie Centrum Usług Wspólnych we Wrocławiu. Od czerwca przejmie ono część obsługi Toyota Motor Europe — oddziałów, spółek zależnych, ośrodków produkcyjnych, centrów marketingu i sprzedaży oraz logistycznych. Wrocław zbierze rozliczenia prowadzone dotychczas przez 18 podmiotów w 14 państwach, do czego zatrudni na początek 38 osób. Liczba niby niewielka, ale to bardzo ważny sygnał, że japoński potentat stabilizuje obecność w Polsce. Ostatnio Toyota ograniczyła zamówienia na podzespoły produkowane w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, co wiązało się ze zwolnieniami pracowników czasowych. Najnowsza decyzja koncernu podjęta została po niedawnej wizycie w Tokio prezydenta Bronisława Komorowskiego, któremu towarzyszyła spora ekipa biznesowa. Ogłoszono wtedy podniesienie relacji polsko-japońskich do poziomu partnerstwa strategicznego. Każda bezpośrednia inwestycja przekłada to szczytne hasło na gospodarcze konkrety.

W górę: David Mitzner

Trudno uwierzyć, ale najstarszy w Polsce — według Krajowego Rejestru Sądowego — czynny prezes lub członek zarządu ukończył… sto lat. David Mitzner urodził się 11 kwietnia 1915 r. w żydowskiej rodzinie wytwórcy pończoch. Zawieruchę wojenną przetrwał w syberyjskim łagrze, a potem wyemigrował do USA z 17 dolarami. Tam odnalazł się biznesowo w handlu nieruchomościami. Nad Wisłę wrócił jako inwestor zagraniczny w 1988 r., czyli tuż przed upadkiem PRL. Trafił idealnie, gdyż na starcie III RP jego firma Apollo-Rida już znała krajowe realia. Uczestniczył z sukcesem w tak trudnych transakcjach w centrum Warszawy, jak przejęcie kompleksu biurowców upadłych zakładów Kasprzaka, a już w XXI wieku — koreańskiego wieżowca Warsaw Trade Tower. David Mitzner dzieli czas między Houston a Warszawę. Podejmując decyzje biznesowe w Polsce, nie musi o nic pytać zagranicznych szefów, bo sam sobie jest centralą.

W dół: Tomasz Pepliński

W fotelu prezesa Polskiego LNG przetrwał zaledwie półtora roku. Ogłoszono konkurs na następcę, ale jego tryb nie jest zwyczajny, albowiem dotychczasowa ekipa kierująca terminalem w Świnoujściu została odwołana natychmiastowo. Należący do skarbu państwa operator Gaz-System wiązał z powołaniem Tomasza Peplińskiego na prezesa Polskiego LNG wielkie nadzieje. A jeszcze większe minister skarbu Włodzimierz Karpiński, który bliskiego mu dyrektora inwestycji z Zakładów Azotowych Puławy skierował na front walki o gazoport. Wtedy było wiadomo, że termin oddania przesuwa się z 30 czerwca do 31 grudnia 2014 r. Ale mamy kwiecień 2015 r. i chociaż terminal zaawansowany jest w 97 proc. — brakujące 3 proc. mają znaczenie strategiczne. Trwa konflikt rozliczeniowy z włoską firmą Saipem, która żąda dodatkowych pieniędzy. Wobec zagrożenia nieukończeniem gazoportu do październikowych wyborów minister uznał, że jego człowiek jednak sobie w Świnoujściu nie radzi.

W dół: Mariusz Kamiński

Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) ustanowił rekord III RP w kategorii wysokości wyroku za przestępstwo urzędnicze, niepowiązane z zagarnięciem mienia czy niegospodarnością. Trzy lata więzienia bez zawieszenia, a także dziesięć lat zakazu pełnienia funkcji publicznych rzeczywiście szokują w zestawieniu z łagodnym orzecznictwem polskich sądów. W drugiej instancji wymiar kary może zostać zmniejszony, więzienie może zostać zawieszone, ale sama wina szefa CBA (oraz kilku funkcjonariuszy) okazała się bezsporna. Biuro utworzono do łapania łapówkarzy, ale ponieważ to trudne — zaczęło samo aranżować korupcję. W tak sprowokowanej tzw. aferze gruntowej z 2007 r. karygodne było podrabianie przez CBA dokumentów gminy Mrągowo, powiatu oraz województwa warmińsko-mazurskiego. Organ państwa wprowadzał do obiegu prawnego fałszywki wystawione rzekomo przez inne organy państwa! Tego nie da się obronić żadnymi argumentami operacyjnymi i żadną szczytną ideą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Wektory PB Weekend