Wenezuela nie będzie subsydiować paliw

opublikowano: 14-08-2018, 15:48

Prezydent Nicolas Maduro ogłosił, że benzyna musi kosztować tyle, ile w sąsiednich krajach, aby powstrzymać przemyt paliw, na którym Wenezuela traci miliardy dolarów.

- Benzyna musi być sprzedawana po cenach międzynarodowych aby zatrzymać szmugiel do Kolumbii i na Karaiby – ogłosił Maduro w telewizji.

Nicolas Maduro
Zobacz więcej

Nicolas Maduro fot. Bloomberg

W pogrążonej w kryzysie, rządzonej przez socjalistów Wenezueli, za litr benzyny płaci się tylko 1 boliwara. Tymczasem czarnorynkowy kurs dolara wynosi ponad 4 mln boliwarów. Oznacza to, że za 1 dolara wymienionego po czarnorynkowym kursie można zatankować do pełna średnie auto ok. 720 razy.

Władze Wenezueli dużo zaryzykują próbując wycofać się z subsydiowania paliw. Próba podwyższenia ich cen w 1989 roku skończyła się rozruchami, podczas których były ofiary śmiertelne. Jednocześnie z szacunków rządu wynika, że kraj traci 18 mld USD rocznie z powodu przemytu paliw.

Aby złagodzić skutki kończenia subsydiowania paliw władze zapowiedziały, że początkowo będzie to dotyczyło tylko tych mieszkańców kraju, którzy nie mają wprowadzonego w 2017 roku dowodu identyfikacyjnego, potrzebnego do wystąpienia o wsparcie państwa. Dokument został odrzucony przez opozycję i uznany za środek represji, bo aby go zdobyć trzeba odpowiedzieć na szereg pytań. Z danych ze stycznia 2018 roku wynika, że dowód ma 16,5 mln z 31,5 mln Wenezuelczyków. Maduro zapowiedział, że nawet posiadacze dowodu będą uprawnieni do kupowania subsydiowanego paliwa tylko przez dwa lata.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, bbc.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Wenezuela nie będzie subsydiować paliw