Krytycy oceniają inicjatywę nie tylko jako nielegalną, ale również jako emigrację długu przez rząd w obliczu czterocyfrowej inflacji i poważnych niedoborów.

Maduro powiedział wcześniej, że Wenezuela wyemituje 100 milionów tokenów z których każdy będzie wyceniany - i wspierany – o równowartość jednej baryłki wenezuelskiej ropy.
Oznaczałoby to wartość całej emisji „petro” na poziomie nieco ponad 6 mld USD.
Wszystkie kryptowaluty świata zostały przeszacowane po ogłoszeniu przez Wenezuelę informacji o stworzeniu „petro” - powiedział Maduro w przemówieniu transmitowanym w publicznej telewizji.
Rząd uważa, emisja „petro” pomoże krajowi, który boryka się z ogromnymi brakami środków finansowych, na dokonywanie transakcji finansowych i przezwyciężyć sankcje USA nałożone przeciwko socjalistycznemu rządowi Maduro.
Jednak Stany Zjednoczone na początku tego miesiąca ostrzegały inwestorów odnośnie zapowiadanej sprzedaży „petro” twierdząc, że postępowanie w tej sprawie może być sprzeczne z sankcjami, ponieważ "petro-cyfrowa waluta wydaje się być przedłużeniem kredytu dla wenezuelskiego rządu".
Z kolei opozycja uważa za nielegalne wykorzystywanie rezerw ropy naftowej - których Wenezuela ma największą na świecie - do emisji długów.