Wezwań będzie więcej

Jacek Iskra
16-04-2012, 00:00

Zagraniczni inwestorzy zarzucili sieci na spółki z GPW. Lista tych, które mogą podzielić los Mondi, TU Europy, NFI EMF i BGŻ, jest okazała

W odstępie zaledwie kilku tygodni ogłoszono aż pięć wezwań na akcje spółek z GPW.

— Inwestorzy najwyraźniej uważają, że wyceny są atrakcyjne i osiągną oni korzyści z tytułu przejęcia pełnej kontroli — mówi Maciej Bobrowski, szef analityków DM BDM.

Jak dodaje, czasem takie korzyści mają wymiar finansowy, np. gdy chodzi o przyszłe strumienie dywidend, czasem chodzi o to, by zrzucić z siebie obowiązek raportowania wyników działalności po wycofaniu akcji spółki córki z obrotu. Jeśli tak, to gracze mogą już śmiało spekulować o tym, która spółka jest następna w kolejce do zejścia z parkietu.

Analitycy podpowiadają, że mogą to być np. Grupa Kęty (brakuje jej dominującego inwestora), Śnieżka (kontroluje ją czterech inwestorów prywatnych), a być może także Wawel, Kruszwica czy Dębica.

Jak pokazuje przykład walki o Elstar Oils (w zeszłym roku dwaj inwestorzy podbijali cenę, oferowaną akcjonariuszom), wezwanie może być całkiem emocjonujące.

Dodatkowych zachęt dla akcjonariuszy mniejszościowych musiało też szukać Mondi International, które o 4 proc. podwyższyło oferowaną cenę w wezwaniu na akcje Świecia. Pomogło o tyle, że udało się kupić 27,2 proc. walorów, co pozwoliło przekroczyć próg 90 proc.

— Mondi ma teraz zielone światło do przymusowego wykupu po cenie równej średniemu kursowi z ostatnich trzech miesięcy — mówi Krystian Brymora, analityk DM BDM. Na dziś to nieco mniej niż 72 zł za akcję. Najprawdopodobniej jeszcze w tym kwartale akcje producenta papieru po 15 latach notowań znikną z GPW. Podobny los może spotkać akcje NFI EMF, właściciela m.in. sieci księgarń Empik.

W trwającym właśnie wezwaniu Penta Investments i Eastbridge chcą kupić 39,6 proc. akcji, płacąc po 9,85 zł za sztukę. Docelowo akcje sieci sklepów mają zostać wycofane z obrotu.

Zdaniem firmy doradczej Ernst & Young, zaproponowana w wezwaniu cena jest godziwa i inwestorzy powinni odpowiedzieć na wezwanie. Jednak analitycy nie są do końca przekonani o sukcesie operacji.

— Cena nie jest zbyt atrakcyjna, bo jedynie o 5 proc. wyższa od tej sprzed ogłoszenia wezwania. Aby wezwanie się powiodło, co najmniej jeden z większych akcjonariuszy — OFE Aviva i ING albo fundusze inwestycyjne Pioneer i BZ WBK — muszą na nie odpowiedzieć — podkreśla Kamil Szlaga, analityk KBC Securities.

Podobnych wątpliwości nie powinni mieć natomiast akcjonariusze Banku BGŻ. W ubiegłym tygodniu holenderski Rabobank ogłosił wezwanie na 40,02 proc. akcji. Oferuje 72,5 zł, a więc o ponad 54 proc. więcej niż kurs przed podaniem informacji.

— Wysoka premia jest mocną przesłanką do sprzedaży akcji nie tylko przez resort skarbu — uważa Sobiesław Kozłowski, analityk DM Banku BPS.

Inwestorzy, którzy mimo wysokiej premii oferowanej przez Rabobank nie zdecydowaliby się odpowiedzieć na wezwanie (zapisy będą przyjmowane od 2 maja do 31 maja), nie powinni się martwić. Holendrzy zapowiedzieli bowiem, że choć ich celem jest posiadanie 100 proc. akcji BGŻ, to planują utrzymać spółkę na giełdzie.

Takie oczekiwania zasygnalizowała też Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Najbardziej zagadkowo przedstawiają się giełdowe perspektywy ubezpieczyciela TU Europa (TUE). Niemiecka grupa ubezpieczeniowa Talanx i jej japoński partner Meiji Yasuda ogłosiły wezwanie na 100 proc. akcji ubezpieczyciela.

Oferują po 193 zł za walor. Wcześniej obie firmy porozumiały się z większościowych akcjonariuszem Europy Getin Holdingiem na zakup 50 proc. plus jedna akcja TUE. Jednak wobec braku decyzji KNF, transakcja na razie nie doszła do skutku, a termin zakończenia wezwania został przedłużony do 30 kwietnia.

Wynika to prawdopodobnie z tego, że Talanx, który czeka też na zgodę KNF na przejęcie strategicznego pakietu akcji innego polskiego ubezpieczyciela Warty, jest namawiany przez nadzór na debiut na GPW. Talanx szykuje nawet emisję akcji, tyle że na rynku niemieckim. Dual listing akcji mógłby być „rekompensatą” za przejęcie TUE i jej ewentualne wycofanie z giełdy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Iskra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wezwań będzie więcej