WFB: sytuacja na rynku walutowym uspokaja się

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-05-15 11:19

Wczorajszy dzień w pamięci traderów walutowych z pewnością pozostanie jako jeden z ciekawszych. Zamykanie pozycji przez graczy zagranicznych na długich pozycjach zlotowych pod które podłączyły się „szybkie pieniądze” w ciągu kilkudziesięciu minut doprowadziło do znacznego osłabienia PLN. Rynek z nerwowością oczekiwał na konferencje prasową rządu na której rząd miał ogłosić przyjęte rozwiązania w celu osłabienia złotego. Premier Belka w dość enigmatyczny sposób stwierdził, iż rząd jedynie w porozumieniu z RPP i NBP przyjmie rozwiązania mające na celu zahamowanie aprecjacji PLN.

Dla rynku najważniejszym sygnałem był jednak brak tonu konfrontacji z NBP i RPP w wypowiedziach Premiera, co może oznaczać brak poparcia rządu dla ewentualnych zmian legislacyjnych osłabiających niezależność NBP i RPP. Rząd i NBP w ciągu najbliższych tygodni podejmą rozmowy w sprawie wdrożenia mechanizmów osłabienia PLN. Rząd prawdopodobnie zaproponuje wprowadzenie korytarza wahań w stosunku do EUR z określonym kursem minimalnym. Będzie to stanowiło preludium do wejścia Polski do strefy EURO i mechanizmu ERM II.

Rano wypowiedział się wiceprezes NBP Bratkowski. W wywiadzie stwierdził iż podjęte kroki w celu osłabienia złotego nie mogą zagrażać stabilności cen. Powiedział również, iż kurs USDPLN na poziomie 4,25-4,30 nie zagraża celowi inflacyjnemu. Wypowiedz ta jest bardzo symptomatyczna. Po raz pierwszy bowiem przedstawiciel NBP opowiada się za kilkuprocentowa przecena złotego, podając konkretny poziom docelowy. Osiągniecie porozumienia przez rząd i NBP zapewne zniechęci graczy zagranicznych do spekulacyjnych zakupów PLN, wziąwszy pod uwagę możliwość skoordynowanej akcji rządu i NBP w celu zapobieżenia jego aprecjacji. Przypomnijmy iż w walkę z siła złotego zaangażowały się wszystkie ważniejsze postaci życia politycznego w Polsce. Przyzwolenie do powrotu sytuacji nadmiernego wzmocnienia PLN prowadziłoby do nadszarpnięcia ich autorytetu. Zakończenie cyklu obniżek stop procentowych i nowe zasady ustalania kursu złotego powinny w najbliższych miesiącach przynieść jego osłabienie.

Wczoraj w gorącej atmosferze blednie podaliśmy datę publikacji danych o inflacji. Dane te publikowane są dziś. Rynek oczekuje inflacji w kwietniu na poziomie 3,1%. Publikacja wskaźnika CPI w świetle ostatnich wydarzeń nie powinna mieć wielkiego znaczenia gdyż jest już zdyskontowana przez rynek .

Od strony analizy technicznej USDPLN testował wczoraj poziom oporu 4,13. Pierwsza próba okazała się nieudana. Przebicie linii trendu spadkowego na 4,00-4,02 pokazuje techniczna zmianę trendu na wzrostowy

Wczorajszy ruch miał wielka amplitudę. Można wiec spodziewać się okresowego schłodzenia rynku i wejścia w fazę konsolidacji na poziomach 4,05/07-4,10. Spadki poniżej mogą spowodować spadek do 4,0350 i 4,00. Spodziewamy się jednak utrzymania się kursu w granicach 4,05.