WGI: Amerykański dolar najtańszy od 5 lat

Marek Węgrzanowski
12-07-2004, 17:06

Pierwszy dzień tygodnia na krajowym rynku walutowym rozpoczął się pomyślnie dla złotego, a zakończył wręcz znakomicie. Rano kurs EUR/PLN oscylował wokół 4,5200 a USD/PLN w okolicach 3,64; odchylenie wynosiło ok. 3,5 proc. po mocnej stronie parytetu. Po południu za euro płaciliśmy już tylko 4,49 zł, a za dolara poniżej 3,62 zł za. Wyniki poniedziałkowej sesji mogą okazać się bardzo ważne w kontekście dalszych notowań polskiej waluty.

Wartość złotego osiągnęła poziomy, jakich dawno nie widzieli inwestorzy. Odchylenie sięgnęło aż 4,2 proc. po mocnej stronie parytetu – najwyżej od czerwca ubiegłego roku. Powodem wzrostu mogą być oczekiwania, że podane w środę dane o inflacji w Polsce skłonią RPP do podwyżki stóp procentowych jeszcze w wakacje. Według prognoz analityków inflacja w czerwcu przekroczyła 4 proc. i może jeszcze wzrosnąć. W podobnym tonie wypowiedział się także wicepremier Jerzy Hausner. Cel inflacyjny NBP został ustalony na poziomie 2,5 proc. +/-1 pkt proc.

W godzinach przedpołudniowych złoty wzmocnił się wobec dolara do najniższego poziomu od 5 lat. Po przebiciu poziomu wsparcia na poziomie 3,65 USD/PLN nastąpił dalszy spadek wartości waluty amerykańskiej do minimum 3,6160. Po południu, gdy dolar odrabiał straty, polska waluta umocniła się do euro poniżej kluczowego poziomu 4,5 zł. Podstawowe znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji będą miały wtorkowe dane o bilansie płatniczym i podane w środę wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych.

Jak dotychczas rynek całkowicie zignorował napiętą sytuację w Rosji, co może być związane ze zmianą postrzegania naszego kraju za granicą. Przynależność do UE, zabiegi związane z wprowadzeniem euro w Polsce oraz niezależność banku centralnego uspokajają inwestorów.

Kwestią otwartą pozostaje realizacja planu reform finansów publicznych, minister polityki społecznej Krzysztof Pater chciałby, aby głosowanie nad jedną z kluczowych ustaw o waloryzacji rent i emerytur odbyło się jeszcze w tym tygodniu. Będzie to sonda poparcia dla działań wiceministra Hausnera. Sonda również dla złotego.

O godz. 16.00 jeden dolar wyceniany był na 3,6250 złotego, a jedno euro na 4,4940 złotego (odchyl. –4,23 proc.).

Krótkoterminowa prognoza

Jeśli dane o inflacji potwierdzą prognozy analityków, złoty może się jeszcze umocnić. Rada Polityki Pieniężnej sygnalizowała, że ostatnia podwyżka stóp procentowych nie była przypadkowa i może być początkiem cyklu wzrostów kosztu pieniądza w naszym kraju.

RYNEK MIĘDZYNARODOWY

USD/JPY

Początek poniedziałkowej sesji przyniósł umocnienie jena pod wpływem dobrych wiadomości politycznych i ekonomicznych z japońskiego rynku. Niedzielne wybory parlamentarne, wbrew wcześniejszym obawom, nie przyniosły większych zmian w składzie parlamentu japońskiego. Według wstępnych wyników rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna uzyskała 49 miejsc ze 121 wolnych do obsadzenia w nowym parlamencie. Pozwoliło to na utrzymanie stanowiska przez premiera Junichiro Koizumiego, który zapowiedział kontynuowanie reform gospodarczych. To dobry sygnał dla jena. Do poniedziałkowego wzmocnienia waluty japońskiej przyczyniły się również informacje ekonomiczne. Nadwyżka na rachunku obrotów bieżących Japonii zwiększyła się w maju o 21 proc., co świadczy o dobrej kondycji japońskiej gospodarki. Japońska prasa doniosła, że podczas wtorkowej konferencji BoJ ogłosi lepsze niż przewidywano prognozy rozwoju gospodarczego. Pod wpływem dobrych informacji indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,37 proc. a dolarjen spadł na krótko poniżej 107,60 – najniżej od dwóch tygodni. Po południu nastąpiła korekta wcześniejszych spadków, a kurs USD/JPY zwyżkował w okolice108,30.

O godz. 16.00 jeden dolar wyceniany był na 108,30 jena.

Krótkoterminowa prognoza

Spadek dolarjena poparty jest dobrymi wynikami japońskiej gospodarki i wciąż negatywnym nastawieniem rynku do dolara. Przed publikacją w czwartek najnowszego poziomu wskaźnika PPI z rynku amerykańskiego, nie należy spodziewać się zmiany tego trendu. Przewiduje się powrót kursu USD/JPY do poziomu wsparcia 107,60, jego przebicie otworzy drogę do 107.

EUR/USD

Poniedziałek był kolejnym dniem kontynuacji wzrostowego trendu eurodolara. Chociaż na przestrzeni całego dnia euro umocniło się nieznacznie, to kurs EUR/USD osiągnął w trakcie sesji poziom najwyższy od czterech miesięcy – 1,2436. Opublikowano kilka informacji ze strefy euro. Federalny Urząd Statystyczny Niemiec podał, że w czerwcu inflacja w Niemczech spadła do 1,7 proc. rok do roku, wobec 2 proc. w maju. Przedstawiciel Europejskiego Banku Centralnego John Hurley zapowiedział, że w tym roku tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro wyniesie 1,7 proc. a w przyszłym roku 2,1. Zapewnił on o zdrowych podstawach stabilnego wzrostu gospodarczego Eurolandu, dla którego głównym zagrożeniem jest międzynarodowa nierównowaga handlowa i związane z nią wahania kursu EUR/USD. Wystąpienie Hurleya utrzymane było w podobnym tonie, jak ostatnie wypowiedzi szefa ECB i nie wpłynęły na notowania euro. Po krótkotrwałym spadku do 1,2390 eurodolar oscylował w pobliżu 1,2400. Analitycy spodziewają się, że publikowane w drugiej połowie tygodnia dane potwierdzą rekordowy deficyt obrotów bieżących w USA i słabe wyniki sprzedaży detalicznej w tym kraju. Obecny wzrostowy trend kursu EUR/USD dyskontuje już te złe prognozy.

O godz. 16.00 jedno euro wyceniane było na 1,2395 dolara.

Krótkoterminowa prognoza

Do środy eurodolar powinien się systematycznie umacniać. Prognozujemy, że EUR/USD będzie się wahać w przedziale 1,2330 – 1,2500.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Węgrzanowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / WGI: Amerykański dolar najtańszy od 5 lat