Początek dzisiejszej sesji przyniósł osłabienie naszej waluty, co było po pierwsze związane z obawami o stan tegorocznego budżetu, a po drugie wydarzeniami w innych krajach emerging markets. Około godz. 9 rano kurs dolara do złotego wzrósł do 4,5400, a kurs euro do złotego zwyżkował w okolice 3,8850. Odpowiadało to wzrostowi odchylenia krajowej waluty od parytetu do minus 2,6 proc. Na poziomie tym pojawili się jednak chętni do sprzedaży dewiz (głównie eksporterzy). W rezultacie notowania naszej waluty początkowo nieco wzrosły, a następnie w oczekiwaniu na wynik posiedzenia rządu w sprawie budżetu poruszały w przedziałach: 4,4600 – 4,5150 (dolar) oraz 3,8500 – 3,8830 (euro). Zaraz po 12.00 minister gospodarki Janusz Steinhoff poinformował, że propozycje ministra finansów Jarosława Bauca dotyczące sposobu pokrycia około 17 miliardowej dziury budżetowej zostały zaakceptowane przez rząd. Prawdopodobnie zwiększeniu o około 8,6 miliarda złotych ulegnie deficyt budżetowy. Dodatkowo o ok. 7,5 miliarda złotych zmniejszone mogą zostać wydatki wszystkich resortów. Dalsza część posiedzenia rządu w sprawie nowelizacji budżetu odbędzie się jeszcze dziś około godz. 17.00 i wtedy to najprawdopodobniej zostaną podjęte ostateczne ustalenia.
Tak więc okazało się, że obawy rynku dotyczące podjęcia przez rząd bardziej spektakularnych kroków nie sprawdziły się, a propozycje zmian są zgodne z wcześniejszymi informacjami. W reakcji na to złotówka zaczęła zyskiwać na wartości. O godz. 13.30 kurs USD/PLN spadł w okolice 4,4000, a kurs EUR/PLN zniżkował do ok. 3,7800. Przełożyło się to na spadek odchylenia do minus 5,70 proc. Dla wzrostu notowań krajowej waluty nie bez znaczenia pozostały również wypowiedzi członka Rady Polityki Pieniężnej Dariusza Rosatiego o tym, że mimo rewizji budżetu złoty powinien się ustabilizować, tegoroczny cel inflacyjny w przedziale 6-8 proc. pozostaje nadal realny, a polityka monetarna nie ulegnie zaostrzeniu. Pozytywnie o decyzji rządu wypowiadał się także inny członek RPP Cezary Józefiak. Po południu notowania złotówki jednak nieznacznie spadły. O godz. 15.20 kurs USD/PLN wynosił 4,4300, a kurs EUR/PLN 3,8200.
Naszym zdaniem, po decyzji rządu w sprawie budżetu notowania złotego powinny ulec stabilizacji. W dalszym ciągu należy jednak uważać na rozwój wydarzeń w innych krajach należących do grupy gospodarek wschodzących.
W trakcie sesji azjatyckiej notowania euro względem japońskiej waluty ponownie wzrosły, tym razem do najwyższego poziomu od ponad 1,5 miesiąca tj. 108,00. Dla kształtowania się kursu nie bez znaczenia pozostały również spadki na giełdzie tokijskiej, gdzie indeks Nikkei stracił 2,4 proc. W trakcie sesji europejskiej kurs EUR/JPY początkowo spadł w okolice 107,00, aby około godziny 15.30 powrócić do ok. 107,50.
Azjatyckie notowania przyniosły również przecenę jena względem dolara. Kurs USD/JPY wzrósł z 124,95 w okolice 125,70. Jednak po godz. 9.00 rano czasu warszawskiego japońska waluta zaczęła silnie zyskiwać względem amerykańskiej, a o godzinie trzeciej po południu kurs jena do dolara spadł w okolice 124,35.
Naszym zdaniem kurs USD/JPY powinien wzrosnąć. Obecny poziom tj. 124,30/40 powinien zostać wykorzystany do kupna waluty amerykańskiej.
Dzisiejsza sesja przyniosła ponowny wzrost notowań europejskiej waluty. Powodem aprecjacji euro są przede wszystkim niepokoje na wschodzących rynkach, a także ostatnie pozytywnie zaskakujące inwestorów dane z Niemiec. O godz. 8.00 rano okazało się, że wskaźnik inflacji w czerwcu wyniósł 3,1 proc. (kontra 3,5 proc. w maju), a sprzedaż detaliczna spadła w maju o 0,8 proc. (m/m), czyli w dwa razy mniejszym stopniu niż oczekiwali analitycy (-1,6 proc.). O ile jeszcze w trakcie sesji azjatyckiej kurs euro do dolara pozostawał dość stabilny w przedziale 0,8530 – 0,8560, to tak już europejska sesja zaowocowała silnymi jego wzrostami. O godzinie trzeciej po południu zanotowaliśmy poziom bliski 0,8640.
Naszym zdaniem notowania waluty europejskiej powinny ustabilizować się w przedziale 0,8570 – 0,8640.
Przygotowują: imię i nazwisko