Whisky lepsza od LPP

opublikowano: 02-03-2017, 22:00

Trudno porównywać ceny macallana i kurs spółki, ale warto pamiętać: w czasie bessy butelka pod wieloma względami bardziej się przyda

Macallan to na rynku whisky prawdziwy blue chip, jednak w porównaniu z akcjami odzieżowej spółki może się okazać trudniejszy do zdobycia. Jak twierdzą eksperci domu aukcyjnego Christie’s, destylarnia od zawsze silnie przyciągała kolekcjonerów, do tego stopnia, że ceny niektórych poszukiwanych i starszych whisky rosną nieprzerwanie już od dziesięciu lat.

W związku z tym, że etykiety kojarzy się przede wszystkim z sensacyjnymi wiadomościami o rekordach, szybko można się zniechęcić progiem wejścia, który nierzadko bywa sześciocyfrowy. Na ponad 130 tys. zł wyceniano na przykład butelki wypełnione 65-letnią szkocką, stanowiącą ostatnią edycję w ramach Six Pillars, czyli jednej z kolekcjonerskich serii.

Poza podażą ograniczoną do 450 karafek na cenie zaważyło w tym przypadku również samo szkło — a właściwie kryształ, bo obrobiony został w eleganckie naczynie w słynnym warsztacie René Lalique’a. Nazwisko znane inwestującym na rynku artystycznego rzemiosła, a nieinwestującym też nieobce, bo ozdobne wazony czy figurki z tej marki sprzedaje się w sklepach z porcelaną i drogimi sztućcami. A gdzie kupić whisky, jak karafka Lalique’a nie jest niezbędna? Do 10 marca można wybierać z katalogu internetowej aukcji w Bonhams, w którym butelek jest co prawda mnóstwo, choć i tak każda to Macallan. Licytacja zawężona do whisky z jednej destylarni daje przy okazji dobry przegląd tego, co i za ile jest dostępne na rynku.

Zaczynając od pojedynczych butelek, jednymi z cenniejszych są przykładowe trzy z datami 1945, 1946 i 1947, za które spodziewana jest równowartość od 26 tys. zł do nawet 42 tys. zł za najstarszą. Gdyby kupienie jednej budziło niepokój, że pieniądze wydane, a dalej nie ma kolekcji, w katalogu da się znaleźć pozycję, na którą przypadają od razu 33 butelki. Macallan Vertical od 1954 do 1986 może jednak kosztować 290-370 tys. zł, dlatego warto się rozejrzeć, czy da się kupić w zestawie, ale mniej. Można, i to osiem butelek ze spodziewaną ceną około 40 tys. zł, tyle tylko, że będą to miniatury.

Pod względem wartości inwestycyjnej niczym nie ustępują jednak większym, dlatego że pochodzą z limitowanej do 250 opakowań serii Sir Peter Blake. Mowa o artyście, twórcy pop-artu, którego 80. urodziny uczczono właśnie kolekcją macallanów od lat 30. do 2002 r., wmontowanych w wyjątkowo stosowną oprawę. Zamiast nudno-luksusowej, wyścielonej beżami skrzynki, opakowanie jakby nie przystaje do kolekcjonerskiej whisky — żyje samo w sobie, jak układanka z kolorowych klocków.

Myśląc o odsprzedaży, nie należy go lekceważyć, bo w środku znajduje się m.in. podpis samego Petera Blake’a, który na cenę może działać podobnie jak kunsztowny kryształ Lalique’a. W opozycji do kolorowej popartowej skrzynki jest natomiast butelka w bardzo zachowawczym opakowaniu, która może być warta tyle samo albo nawet więcej od ośmiu miniatur. Macallan Selected Reserve-1946 ma wysoką cenę i prostą drewnianą skrzynkę, ale z dołączonym kluczykiem — dobrem, które w czasie bessy będzie chronić od ryzyka. [FOT. BONHAMS]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu